Gdańskie problemy z miejskim przewoźnikiem

Narastają problemy Gdańskich Autobusów i Tramwajów. Kierowcy i motorniczowie grożą strajkiem, a Zarząd Transportu Miejskiego zaczął nakładać kary za niezrealizowane kursy.

Gdańskie Autobusy i Tramwaje borykają się z problemami finansowymi. Aby móc podnieść płace kierowcom i motorniczym, miejska spółka musiała zwrócić się do właściciela o dokapitalizowanie, gdyż bez tego nie udałoby się wypłacić podwyżek.

Do dotychczasowych problemów finansowych GAiTu dołączył właśnie kolejny. Zarząd Transportu Miejskiego obciążył przewoźnika za niezrealizowane kursy w marcu – 5,7 tysiąca nieprzejechanych kilometrów kosztowało firmę 85 tysięcy złotych.

GAiT ma problem z realizacją rozkładu jazdy od dłuższego czasu. W styczniu spółka nie zrealizowała ponad 4 tysięcy wozokilometrów, zaś w lutym 3,2 tys. wzkm. ZTM nie obciążył wówczas przewoźnika, gdyż wg. umowy spółka może nie zrealizować 0,3% wozokilometrów. Jednak w marcu wskaźnik ten został przekroczony (wyniósł 0,44%). Wszystko wskazuje na to, że w kwietniu przewoźnik również zapłaci karę.

Co ciekawe, miejski przewoźnik przyjmuje od miasta za każdy przejechany kilometr 8,13 zł, gdy prywatny operator (BP Tour) za tą samą usługę otrzymuje jedynie 5,79 zł.

Powodem problemów GAiT jest brak osób chętnych do pracy oraz zły stan techniczny taboru. Aby podratować sytuację przewoźnik kupił z Niemiec używane autobusy, jednak są one… niezgodne ze standardami ZTM (posiadają dwie pary drzwi, podczas gdy organizator przy takiej długości pojazdu wymaga trzech). Za ich używanie miasto może obciążyć swoją spółkę karami finansowymi.

Jak informuje portal Trójmiasto.pl, władze GAiT planują podpisać umowę z podwykonawcą, który mógłby realizować wybrane kursy, tak aby nie płacić więcej kar umownych.

Źródło Trójmiasto.pl

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.