Historia linii kolejowej Jelenia Góra – Szklarska Poręba

Linia kolejowa z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby jest dziś jedną z najbardziej atrakcyjnych turystycznie linii kolejowych w Polsce. Niewiele osób wie, że motywem jej powstania wcale nie była turystyka oraz że była ona zelektryfikowana jeszcze przed II Wojną Światową. Z tego powodu postaramy się przybliżyć naszym czytelnikom historię tej niezwykle ciekawej i malowniczej linii.

Motyw powstania tej linii miał przede wszystkim charakter gospodarczy, bowiem miała ona służyć rozwojowi przemysłu drzewnego w regionie. Jej budowa była uważana jako prestiżowa, gdyż miała to być najwyżej położona kolej na Śląsku, w dodatku łącząca dwa kraje: Prusy i Austro-Węgry. Początkowo przedsiębiorstwa prywatne, które w tamtym okresie wybudowały większość dolnośląskich linii kolejowych, nie były zainteresowane budową kosztownej kolei górskiej. Dopiero po 1884 roku pojawiła się szansa na połączenie Jeleniej Góry Libercem przez grzbiet Karkonoszy dzięki upaństwowieniu kolei w Prusach. Państwo wzięło wtedy na siebie ciężar finansowania drugorzędnych linii kolejowych. W roku 1888 Sejm Pruski przeznaczył na budowę odcinka Jelenia Góra – Piechowice o długości 16,7km przeznaczył 1,05mln marek. Prace budowlane przeprowadziła Dyrekcja Kolei w Berlinie. Na pierwszym odcinku teren był stosunkowo łagodny, konieczna była tylko budowa dwóch mostów na rzece Kamiennej. Dzięki łatwym warunkom terenowym odcinek do Piechowic uruchomiono dość szybko, bowiem 20 grudnia 1890 roku.

Jednostka elektryczna DRG ET89 na stacji Szklarska Poręba Średnia

Nowa linia okazała się inwestycją trafioną, gdyż wyniki eksploatacyjne okazały się lepsze od prognozowanych, zachęcając do kontynuacji rozbudowy linii w kierunku Szklarskiej Poręby. Dzięki poparciu przez austriackiego ministra kolejnictwa projektu budowy linii kolejowej z Tranvaldu do granicy w okolicach Korenova, strona niemiecka rozpoczęła przygotowania do wydłużenia linii z Piechowic. Początkowo rozważano budowę łagodniej nachylonej kolei adhezyjnej lub kolei zębatej. Ostatecznie zdecydowano się na droższą w budowie, ale tańszą w eksploatacji kolej tradycyjną. W 1897 roku przeznaczono na budowę 35,7km linii z Piechowic do Szklarskiej Poręby Górnej 6,18mln marek. Prace rozpoczęto w 1899 roku. Na tym odcinku warunki terenowe były dużo trudniejsze. Przy budowie linii zatrudniono pracowników z Włoch, Chorwacji, Dalmacji oraz mieszkających w zaborze austriackim Polaków. Łącznie przy inwestycji pracowało blisko 4 tysiące osób.

Odcinek od Piechowic do Szklarskiej Poręby nie mógł przekraczać pochylenia 25 promili. Z tego powodu konieczna była budowa licznych serpentyn, co wymusiło przemieszczenie aż 1,2mln m3 skał! Ponadto w okolicach Szklarskiej Poręby konieczne było przebicie tunelu szczytowego o długości 145 metrów. Mimo, że charakter linii jest typowo górski nie było konieczności budowy wielkich mostów i wiaduktów. Ze względu na bardzo duże koszty dostarczenia materiałów na miejsce budowy wprowadzono oszczędności poprzez budowę murowanych dworców dopiero po wykonaniu linii kolejowej, zaś pierwotnie budowano prowizoryczne drewniane dworce. W późniejszym okresie zastępowano je nowymi, murowanymi budynkami o atrakcyjnej formie, nawiązujące do architektury tyrolskiej. Takie obiekty powstały m.in. na stacjach Szklarska Poręba Dolna, Średnia, Górna i Jakuszyce.

Odcinek linii kolejowej pomiędzy Piechowicami a Szklarską Porębą Górną otwarto 25 czerwca 1902 roku. Oficjalne obchody związane z ukończeniem całej linii do granicy Państwa wraz i inauguracją ruchu z Jeleniej Góry do Tranvaldu odbyły się nieco później, 1 października 1902 roku. W uroczystym przejeździe wzięli udział ministrowie z Austrii i Niemiec. Odzwierciedlało to wysoką rangę wydarzenia, gdyż ministrowie gościli na otwarciach liniach kolejowych na Dolnym Śląsku.

Linia w Jakuszycach (Szklarska Poręba), widok w kierunku Harrachowa /Fot. (GRAD)

Średnie pochylenie tej liczącej 40,5 km linii kolejowej wynosi 13,4 promili, przy czym największe pochylenia występują między Piechowicami i Jakuszycami i wynoszą 25 promili. Mimo, że jest to najwyżej położona linia kolejowa na Śląsku, nie należy do najbardziej stromych. Większe pochylenia występowały na linii Kowary – Karpacz (47 promili) oraz na szlaku Kolei Sowiogórskiej (nawet ponad 60 promili).

Linia kolejowa z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby została zelektryfikowana jeszcze przed II Wojną Światową. Została ona wybrana jako jeden z pierwszych odcinków eksperymentalnych. W efekcie pociągi trakcji elektrycznej ruszyły na tej linii już 15 litego 1923 roku! Niestety, krótko po drugiej Wojnie Światowej, w 1945 roku sieć trakcyjna została rozebrana i wywieziona na użytek kolei elektrycznych w Warszawskim Węźle Kolejowym. Trakcja elektryczna na szczęście powróciła do Szklarskiej Poręby. Pociągi elektryczne dojechały do niej ponownie 30 września 1987 roku przy jednoczesnym zawieszeniu ruchu od Szklarskiej Poręby Górnej do granicy państwa. Połączenia za granicę czeską przywrócono w 2010 roku. W 2013 roku ukończono zaś modernizację linii na odcinku Jelenia Góra – Szklarska Poręba Górna.

Dziś na linii kolejowej nr 311 pomiędzy Jelenią Górą a Szklarską Porębą Górną kursuje w dni robocze 6 par pociągów Kolei Dolnośląskich, 1 para pociągów Przewozów Regionalnych oraz 1 para pociągów spółki PKP Intercity.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.