RegioJet żegna się z polskimi torami. Czesi mówią o nieuczciwej grze

Czeski przewoźnik RegioJet wycofuje się z krajowych przewozów w Polsce. Ostatnie pociągi na trasach Kraków – Warszawa – Gdynia i Poznań – Warszawa pojadą 3 maja 2026 roku. Pasażerów z biletami na późniejsze terminy firma powiadamia SMS-em lub e-mailem. Połączenia międzynarodowe Przemyśl – Kraków – Praga i Warszawa – Praga zostają w rozkładzie.

RegioJet żegna się z polskimi torami. Czesi mówią o nieuczciwej grze

Spółka twierdzi, że w Polsce utrudniano jej działalność. Wini za to państwowe PKP Intercity i zarządcę torów, PKP Polskie Linie Kolejowe. Wymienia niekorzystne trasy i czasy przejazdu, zakaz reklamy na dworcach, kasy biletowe w gorszych miejscach i nieprzychylne publikacje w mediach. Zarzuca też PKP Intercity, że obniżyło ceny biletów nawet o 70 proc. Według RegioJetu taka polityka cenowa miała wyeliminować nowego konkurenta i zagraża teraz finansom całej grupy, także w Czechach.

– Nie mogę dalej narażać przyszłości spółki, którą założyłem w wieku 23 lat. Wierzę, że w bardziej sprzyjających warunkach będziemy mogli ponownie świadczyć nasze usługi w Polsce – oświadczył właściciel RegioJetu Radim Jancura, przepraszając pasażerów.

Wielkie wejście, szybkie problemy

Na polski rynek RegioJet wszedł jesienią 2025 roku. Bilety z Krakowa do Warszawy sprzedawał już od 9 zł, a podróż trwała tyle co Pendolino. W pociągach były cztery klasy. Zapowiadał też kolejne trasy, m.in. do Gdyni, Poznania i Ostrawy.

Reklama

Kłopoty zaczęły się szybko. W grudniu przewoźnik odwołał dużą część zaplanowanych kursów, bo brakowało mu maszynistów i kierowników pociągów, a zaplecze techniczne nie było gotowe. Kierownikom pociągów oferował do 12 tys. zł, a planował zatrudnić łącznie ok. 300 osób. W styczniu niewykorzystane przez Czechów przedziały czasowe na trasie Kraków – Warszawa przejęło PKP Intercity.

Dużo nadziei RegioJet wiązał z zapleczem PKP Cargo na warszawskiej Pradze. Wygrał przetarg na jego zakup z ofertą ponad 55 mln zł, ale transakcja nie została sfinalizowana. Czesi twierdzą, że to efekt nacisków ze strony PKP SA, głównego akcjonariusza PKP Cargo. Przez to musieli serwisować pociągi w zewnętrznych firmach.

Bez RegioJetu PKP Intercity znów będzie praktycznie jedynym przewoźnikiem na trasach dalekobieżnych. Inny czeski operator, Leo Express, działa w Polsce na razie na niewielką skalę. RegioJet zapowiada, że wróci, gdy warunki na rynku będą uczciwe. Przypomina, że zamawia 75 nowych pociągów osiągających 200 km/h, m.in. w Pesie, i deklaruje gotowość do inwestycji w Polsce.

Reklama

Komentarze (0)

Komentowanie tego artykułu zostało zamknięte.

Najnowsze z: Wiadomości

Więcej