Surowsze kary obejmą trzy wykroczenia. Pierwsze to wyprzedzanie na przejeździe albo tuż przed nim. Drugie to wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, także migającym, lub przy dwóch naprzemiennie migających światłach czerwonych. Trzecie to wjazd na tory, gdy po drugiej stronie nie ma miejsca, by zjechać z przejazdu. Za każde z nich będzie grozić zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące.
Projekt zaostrza też kary sądowe. Kierowca skazany za spowodowanie katastrofy albo wypadku na przejeździe dostanie zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej trzy lata. Za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy zakaz będzie trwał co najmniej rok.
Seria groźnych zdarzeń
Rząd zajął się tym po serii groźnych zdarzeń na przejazdach. 9 września w Sokolnikach Suchych koło Przysuchy ciężarówka wjechała na tory na czerwonym świetle i uderzyła w bok pociągu PKP Intercity jadącego z Lublina do Szczecina. Zginęła 39-letnia pasażerka. Kilka dni później w Łodzi autobus miejski wjechał na przejazd, gdy opuszczały się rogatki. 15 września, w dniu, w którym rząd przyjął projekt, kierowca tira w Łomży wjechał na tory mimo opadających szlabanów i musiał wyłamać jeden z nich, żeby uniknąć zderzenia z pociągiem.
Kolejarze też zareagowali. 11 września Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce zorganizował protest: maszyniści przejeżdżali przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe z prędkością do 20 km/h, co opóźniło wiele pociągów.
Jak jest w innych krajach
Portal PolskieRadio24 sprawdził, jak karzą kierowców inne kraje Europy. Najczęściej kończy się na mandacie, ale bywa wysoki. W Niemczech za przejazd przy zamkniętych zaporach grozi 738,50 euro i 2 punkty karne.
W Czechach za wjazd na czerwonym płaci się 4,5–5,5 tys. koron, czyli ok. 800–980 zł, i dostaje 6 punktów karnych.
W Austrii mandaty wynoszą od 72 do 726 euro, a gdy kierowca stworzył bezpośrednie zagrożenie, w postępowaniu administracyjnym kara może sięgnąć 2,18 tys. euro.
We Francji podstawowy mandat to 90 euro, jeśli kierowca zapłaci go w ciągu 15 dni. Potem rośnie, nawet do 375 euro, a w sądzie może się podwoić. Do tego dochodzą 4 punkty karne i możliwe zawieszenie prawa jazdy nawet na trzy lata.
Komentarze (0)
Komentowanie tego artykułu zostało zamknięte.