Warszawa znów szuka tramwajów. Tym razem pasażerowie częściej usiądą

Tramwaje Warszawskie ogłosiły przetarg na 62 niskopodłogowe, dwukierunkowe tramwaje, które mają zwiększyć komfort pasażerów. Zwycięzca umowy dostarczy pierwsze pojazdy w ciągu 28 miesięcy od podpisania kontraktu.

Warszawa znów szuka tramwajów. Tym razem pasażerowie częściej usiądą

Tramwaje Warszawskie ogłosiły nowy przetarg na 62 dwukierunkowe, niskopodłogowe tramwaje o długości 30–33 m. Poprzedni przetarg utknął w sądzie, bo jeden z oferentów zaskarżył rozstrzygnięcia Krajowej Izby Odwoławczej. Miejska spółka nie chce czekać na wyrok, bo goni ją termin. Pieniądze na zakup pochodzą z pożyczkowej części Krajowego Planu Odbudowy, a projekty finansowane z KPO trzeba zakończyć do końca 2030 roku. Spółka dostała z tego źródła ponad 2 mld zł na infrastrukturę, remonty i nowy tabor.

Gwarantowane zamówienie obejmuje 20 tramwajów, bo na tyle wystarczy pieniędzy z KPO. Pozostałe 42 to opcja, z której przewoźnik może skorzystać w ciągu 37 miesięcy, jeśli znajdzie fundusze. Tym razem nie będzie umowy ramowej: zwycięzca od razu podpisze umowę na dostawy. Pierwsze dwa tramwaje mają przyjechać 28 miesięcy po podpisaniu umowy, a całe zamówienie podstawowe w ciągu 34 miesięcy. Stary przetarg nadal toczy się równolegle.

42 miejsca siedzące i kontrola zmęczenia motorniczego

Pasażerowie zyskają przede wszystkim więcej miejsc siedzących. W każdym tramwaju ma ich być 42, o jedną trzecią więcej niż w Hyundaiach, które jeżdżą dziś po Warszawie. Siedzenia mają być obite ekoskórą. Po każdej stronie tramwaju będzie co najmniej pięć par podwójnych drzwi. W środku pojawią się ładowarki USB i nowocześniejsza klimatyzacja. System antykolizyjny wesprze motorniczego i zareaguje, jeśli ten będzie zmęczony albo rozproszony. Spółka zostawia producentom wolną rękę co do liczby członów. Wymaga natomiast skrętnych wózków, które zmniejszają hałas i zużycie szyn, oraz zasobników energii.

Reklama

Cena nie będzie jedynym kryterium wyboru. Liczyć się będą też zużycie energii, poziom hałasu w tramwaju i na zewnątrz, plan serwisowania i parametry techniczne pojazdu. Nowością jest ślad węglowy dostaw. Wysoko ocenieni zostaną producenci, którzy budują tramwaje bliżej Warszawy i korzystają z lokalnych poddostawców.

– Jest to pierwszy w Polsce przetarg samorządowy, który urzeczywistnia ideę local content, na razie w ograniczonym zakresie. Wzmacniamy odporność systemu i budujemy pozycję rynkową tych, którzy minimalizują ślad węglowy – mówi Wojciech Bartelski, prezes Tramwajów Warszawskich.

Ogłoszenie o przetargu ukazało się już w Dzienniku Urzędowym UE. Pełna dokumentacja trafi na platformę zakupową Tramwajów Warszawskich.

Reklama

Komentarze (0)

Komentowanie tego artykułu zostało zamknięte.

Najnowsze z: Wiadomości

Więcej