Wyrok sygnałem dla odpowiedzialnych za bezpieczeństwo

Wyrok sygnałem dla odpowiedzialnych za bezpieczeństwo
Bezpieczeństwo jest najważniejsze - takie przesłanie płynie z wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach ws. katastrofy kolejowej pod Szczekocinami. Wyrok jest prawomocny. Dwoje oskarżonych byłych dyżurnych ruchu z posterunków kolejowych Starzyny i Sprowa usłyszało wyroki odpowiednio 6 i 3,5 roku więzienia. Uzasadniaj wyrok Sąd nie miał wątpliwości, że to dyżurni ruchu odpowiadali za nieumyślne spowodowanie katastrofy w 2012 roku. Skierowali oni jadące z naprzeciwka pociągi na ten sam tor. W wyniku czołowego zderzenia pociągów zginęło 16 osób (w tym jedna obywatelka USA i jedna obywatelka Rosji), a kolejnych 57 zostało rannych (w tym ośmiu obcokrajowców, m.in. z Ukrainy, Mołdawii i Czech). Wyrok Sądu Apelacyjnego jest ostateczny. - Ten wyrok musi być sygnałem dla osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, że ich obowiązki muszą być bezwzględnie przestrzegane – powiedziała w ustanym uzasadnieniu wyroku sędzia Karina Maksym. W ocenie sądu oskarżeni nie działali umyślnie, ale nie zachowali należytej ostrożności. Podczas kolizji zderzyły się pociągi TLK 31101 „Brzechwa” spółki PKP Intercity relacji Przemyśl Główny – Warszawa Wschodnia oraz interREGIO 13126 „Jan Matejko” relacji Warszawa Wschodnia – Kraków Główny spółki Przewozy Regionalne. Przebieg katastrofy /grafika: Andrzej Barabasz/Wikimedia
Reklama

Komentarze (0)

Komentowanie tego artykułu zostało zamknięte.

Najnowsze z: Wiadomości

Więcej