Do zdarzenia doszło 28 września na przejeździe koło Połupina, między Krosnem Odrzańskim a Szczawnem-Ciemnicami. Pociąg jechał z Zielonej Góry do Guben. Zbliżając się do przejazdu, maszynista widział, że kierowcy nie zatrzymują się przed znakiem STOP. Pięciokrotnie dał sygnał „Baczność”, ale nikt nie zareagował. Kierowca busa w ostatniej chwili przejechał przed lokomotywą, a maszynista, bojąc się o siebie i pasażerów, użył hamowania nagłego. Według przewoźnika to jego szybka reakcja mogła zapobiec wypadkowi.
Polregio przypomina, że to kierowcy odpowiadają za 99 proc. wypadków na przejazdach kolejowych. Najczęstszą przyczyną jest lekceważenie znaku STOP i czerwonych migających świateł. Według przewoźnika od początku roku na przejazdach doszło do 130 wypadków i kolizji. Zginęły w nich 34 osoby, a 18 zostało ciężko rannych.
Rząd chce ostrzejszych kar
Po serii groźnych zdarzeń na przejazdach, w tym wypadku w Sokolnikach Suchych, w którym zginęła pasażerka pociągu InterCity, rząd przygotował surowsze kary dla kierowców. 15 września przyjął projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym.
Kierowca, który wjedzie na przejazd przy czerwonym świetle, wyprzedza na przejeździe albo tuż przed nim lub wjedzie na tory, gdy po drugiej stronie nie ma miejsca, by z nich zjechać, straci prawo jazdy na trzy miesiące. Za spowodowanie wypadku lub katastrofy na przejeździe sąd będzie musiał orzec zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej trzy lata. Za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy zakaz wyniesie co najmniej rok. Projekt czeka teraz na prace w parlamencie.
Komentarze (0)
Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!