Jest szansa na lepszą przyszłość portu lotniczego w Łodzi

Obecnie trwa spór o wybór lotniska, które miałoby zostać drugim portem lotniczym dla stolicy Polski. O tę funkcję walczą obiekty w Modlinie oraz w Radomiu. Okazuje się, że do gry może wkroczyć także port lotniczy w Łodzi.

Drugi port lotniczy dla stolicy miałby przejąć od Okęcia połączenia niskokosztowe, ponieważ w najbliższych latach przepustowość jedynego warszawskiego lotniska ulegnie wyczerpaniu. Zarządca Okęcia – Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” dąży do uczynienia oddalonego o ponad 100km od Warszawy lotniska Radom-Sadkówka drugim portem lotniczym obsługującym stolicę, mimo że zdecydowanie bliżej stolicy znajduje się lotnisko w Modlinie. Szef PPL Mariusz Szpikowski argumentuje wybór Radomia względami demograficznymi, gdyż po ukończeniu budowy drogi S7 oraz modernizacji linii kolejowej nr 8 w zasięgu dwóch godzin jazdy od lotniska w Radomiu będzie mieszkało 6 milionów osób. Wyliczenia poddaje w wątpliwość zarząd portu lotniczego w Modlinie określają czas dojazdu założony przez PPL za zbyt długi. Przedstawia też obliczenia portalu WBdata.pl, które pokazują, że w ciągu jednej godziny do lotniska w Modlinie może dojechać 3 miliony mieszkańców, co jest wynikiem trzykrotnie większym niż w przypadku Radomia.

Eksperci twierdzą, że spór ma głównie charakter polityczny. Jednakże, do dyskusji włączył się wicepremier i minister kultury Piotr Gliński. Zapowiedział on interwencję u ministra infrastruktury oraz premiera w tej sprawie. – Sprawa nie jest przesądzona. Ze mną nikt tego nie konsultował. Z przykrością muszę stwierdzić, że Ministerstwo Infrastruktury nie zasięgało opinii miejscowych posłów. Będę rozmawiał na ten temat zarówno z ministrem infrastruktury, jak i z premierem – mówił na spotkaniu z mieszkańcami Łodzi w Zespole Szkół Salezjańskich.

Piotr Gliński uważa, że port lotniczy w Łodzi jest lepiej przystosowany do przejęcia nowej funkcji od Radomia pod względem infrastruktury lotniska, zaś dostępność drogową określa jako porównywalną. Warto jednak dodać, że ani do lotniska w Łodzi ani w Radomiu na chwilę obecną nie ma możliwości dojazdu transportem kolejowym. W planach istnieje jedynie utworzenie bezpośredniego połączenia kolejowego do terminala w Modlinie.

Źródło Gazeta Wyborcza Łódź
1 komentarz
  1. Maciej mówi

    Spór wygląda na polityczny, a nikt nie bierze pod uwagę pasażerów. Może by tak dać możliwość wyboru skąd chcemy latać? Mnie te przepychanki mało interesują, ale jak sobie pomyślę że co roku latałem z itaką enterem z Okęcia na wywczas a teraz musiałbym jechać aż do Radomia czy Łodzi i dopiero stamtąd startować to mnie krew zalewa

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.