Wizz Air mocno ogranicza plany na nadchodzącą zimę. Węgierska tania linia zmniejszyła zakładaną wcześniej przepustowość o 5 procent. Według szacunków oznacza to około 2 mln foteli i ponad 8 tys. rejsów mniej. Przewoźnik tłumaczy tę decyzję niepewną sytuacją na Bliskim Wschodzie i drogim przez nią paliwem lotniczym.
Zamiast wzrostu będzie hamowanie
Linia ogłosiła zmiany w czwartek na Capital Markets Day w Londynie, gdzie przedstawiała inwestorom strategię na kolejne lata. Wizz Air potwierdził, że obniżył o 5 proc. pierwotny plan na drugie półrocze roku finansowego. Ten okres pokrywa się z sezonem zimowym 2026/27.
Jako główne powody przewoźnik podał napiętą sytuację geopolityczną i niestabilne ceny paliwa. Nie wyjaśnił jednak, których kierunków i rynków cięcia dotyczą. Nie przedstawił też pełnej prognozy na cały rok finansowy. Mimo to na podstawie wcześniej publikowanych danych można mniej więcej ocenić, o jakiej skali mowa.
Skąd biorą się 2 miliony miejsc?
Zimą 2025/26, od października do marca, Wizz Air oferował łącznie 37,35 mln miejsc. W tym roku oferta miała być wyraźnie większa. W sierpniu prezes spółki József Váradi mówił, że po szybkim wzroście w pierwszym półroczu tempo zwiększania przepustowości spadnie, ale nadal wyniesie ok. 10-12 procent.
Przy takim wzroście pierwotny plan na zimę wynosiłby ok. 41-42 mln miejsc. Zmniejszenie go o 5 proc. daje więc mniej więcej 2 mln foteli mniej. To tyle, ile mieści się w ponad 8 tys. pojedynczych lotów.
Polscy pasażerowie już odczuwają zmiany
Zapowiedź linii potwierdza to, co od kilku tygodni widać w jej systemie sprzedaży. Wizz Air stopniowo odchudza zimową siatkę, także na polskich lotniskach. Część tras zawiesza w całości, a na innych skraca okres, w którym latają samoloty.
Wrocław traci najwięcej. Po zakończeniu października znikną stąd m.in. połączenia do Malagi, Madrytu, Nicei i Bukaresztu. Zimą nie będzie też lotów do Kutaisi, ale ta trasa ma wrócić pod koniec marca 2027 r.
Zmiany obejmują także inne porty:
- Warszawa (Chopin): na zimę zawieszono trasę do Genui,
- Modlin: zimą nie będzie lotów do Brindisi,
- Gdańsk: trasa do Trondheim, dotąd obsługiwana przez cały rok, zostaje zawieszona na zimę,
- Gdańsk i Lublin: sezonowe loty do Rijeki skończą się miesiąc wcześniej, niż planowano.
Niektóre trasy zostają w rozkładzie, ale z mniejszą liczbą lotów. Tak jest na przykład z połączeniem Warszawa – Sewilla. Zimą samoloty polecą tam dwa razy w tygodniu, a nie cztery, jak zakładano wcześniej.

