Autor: Krzysztof Kalkowski

Wyobraź sobie tę scenę: stoisz na peronie z psem u nogi, zapakowanym plecakiem i biletem w ręce. Pies wie, że coś się dzieje – kręci się nerwowo, pociąga smyczą. Za dziesięć minut wjeżdża twój pociąg. I nagle przypomina ci się, że nie kupiłeś biletu dla psa. Albo że właściwie nie wiesz, czy u tego przewoźnika w ogóle trzeba, bo przecież w zeszłym roku było inaczej.

Zobacz więcej

Część pasażerów, która regularnie korzysta z tramwaju, autobusu czy metra, prędzej czy później otrzymuje wezwanie do zapłaty. Czasem zasadnie, czasem absurdalnie – bo kontroler uznał, że ulga ci nie przysługuje, chociaż masz komplet dokumentów. W obu tych sytuacjach masz prawo do odwołania, a procedura jest prostsza, niż sugeruje wysokość opłaty.

Zobacz więcej

Większość pasażerów zakłada, że bilet w autobusie czy tramwaju to przymus. Tymczasem w każdym polskim mieście funkcjonuje długa lista sytuacji, w których za przejazd nie płacisz ani złotówki – i nie chodzi o kombinowanie z kontrolerem, tylko o uprawnienia zapisane w uchwałach rad miejskich albo wprost w polskich ustawach. Niektóre z nich znają wszyscy (dzieci, seniorzy), inne umykają nawet osobom, które od lat kwalifikują się do bezpłatnej jazdy i płacą za nią z nawyku.

Zobacz więcej

RegioJet, nowy gracz na polskim rynku dalekobieżnym, miał ambicję wprowadzić świeże spojrzenie na podróżowanie koleją. Atrakcyjne ceny, porównywany czas podróży i nowe standardy obsługi klienta miały być zapowiedzią realnej konkurencji dla PKP Intercity. Przekonałem się jednak na własnej skórze, że nowy przewoźnik jest całkowicie nieprzygotowany do wejścia na polski rynek.

Zobacz więcej