KategorieAnalizyWiadomości

To czytaliście najchętniej! TOP 10 artykułów z 2019 roku

Wśród kilkuset opublikowanych przez nas w tym roku materiałów, wybraliśmy TOP 10 najczęściej czytanych. Jest kilka niespodzianek, przynajmniej dla nas.

Miejsca 6 – 10

Nasze TOP 10, na ostatnim miejscu otwiera artykuł „Pierwsza klasa gorsza od drugiej – pasażerowie PKP IC rozżaleni„. Oczko wyżej znalazł się materiał poświęcony problemom z odbiorem przez Gdańskie Autobusy i Tramwaje nowych tramwajów Pesa Jazz (Nowy gdański JAZZ niezgodny z zamówieniem?).

Miejsce numer 8 pod względem liczny odsłon to kontynuacja dobrze znanego już tematu gdy 1 klasa okazała się gorsza od drugiej. Artykuł „Jedynka gorsza od dwójki – PKP IC: sytuacja przejściowa” zawierał wyjaśnienia przewoźnika.

Szczęśliwą siódemkę okupuje w tym roku poradnikowy materiał o miejscówkach. Nasza publikacja „Jak poprawnie czytać kolejowe bilety i miejscówki?” odwiedzana jest przez pasażerów, którzy w wyszukiwarce Google poszukują odpowiedzi na pytanie „jak czytać bilet kolejowy”.

Szóste miejsce w rankingu TOP 10 należy do najnowszego artykułu w serwisie Zbiorowy.info czyli tekstu „Słowackie wagony zagościły na polskich torach„. Myślimy, że ten artykuł jest na tyle świeży, że nie trzeba go przypominać.

Miejsce 5

Drugą połową naszego zestawienia otwiera cennik. W materiale „Zawsze chciałeś mieć własny pociąg? Zobacz, ile musisz wydać!” postanowiliśmy sprawdzić, ale trzeba wydać aby spełnić marzenie o posiadaniu własnego pociągu. Okazuje się, że jeżeli pójdziemy na drobne ustępstwa, to nasz nowy pociąg nie będzie nas kosztować fortuny.

Miejsce 4

Tuż za podium statystyk poczytności znalazł się tekst „Pendolino w Polsce i Czechach – gdzie jest prawdziwy standard premium?„. W sierpniowym materiale przybliżyliśmy Wam standard pociągów premium u naszych południowych sąsiadów. Porównaliśmy go również do tego oferowanego pasażerom w polskim Pendolino. Jak myślicie, gdzie usługa jest bardziej Premium?

Miejsce 3

Brązowy medal w kategorii „Wasze zainteresowanie” zdobywa… wpadka PKP Intercity związana z wdrożeniem nowego rozkładu jazdy 2019/2020. Okazało się bowiem, że narodowy przewoźnik sprzedawał, we własnym systemie biletowym, miejsca w wagonie który nigdy nie miał istnieć.

Miejsce 2

Na środkowym miejscu podium znalazł się materiał poradnikowy dla pasażerów PKP Intercity. Nieświadomy pasażer nieraz zastanawiał się pewnie, kto wpadł na pomysł tak szalonego numerowania miejsc w przedziałach. Okazuje się, że ta numeracja ma sens i jest bardzo czytelna.

Miejsce 1

Niekwestionowanym liderem czytelnictwa z tegorocznych artykułów okazała się analiza cięć połączeń kolejowych w południowo-wschodniej Polsce. Tekst Emila wywołał sporą dyskusję na Facebooku oraz forach internetowych. Temat został też podjęty przez inne redakcje branżowe oraz regionalne.

Podziękowania

Na koniec chcielibyśmy podziękować Wam za obecność i lekturę serwisu. Bez Was, naszych czytelników, serwis zbiorowy.info byłby tylko kolejną stroną internetową o transporcie publicznym. Aż dwa z pośród opisanych powyżej artykułów to Wasze historie, które my ubraliśmy w artykuł.

Dziękujemy za wszystkie „lajki na fejsie”, komentarze, maile. Chcielibyśmy też podziękować naszym czytelnikom za teksty gościnne – Marcel Czarnecki zagościł na naszych łamach aż 9 razy, zaś Janek Chrzanowski tylko raz. Dla obu Panów były to kolejne teksty w serwisie. Swoje materiały publikowali również w 2018 roku.

KategorieTransport kolejowyWiadomości

Słowackie wagony zagościły na polskich torach

Pasażerowie PKP Intercity przyzwyczaili się już do czeskich wagonów kursujących w ramach pociągów TLK. Teraz do znanych już niebieskich wagonów dołączyły słowackie odpowiedniki. Jakość obu typów pojazdów pozostawia wiele do życzenia.

Jeszcze półtora roku temu po polskich torach kursowało 40 wagonów czeskiego przewoźnika. Były wypożyczone jedynie na okres wakacyjny, aby wspomóc zasoby narodowego przewoźnika. W nowym rozkładzie jazdy wagonów jest o wiele więcej.

– W szczycie przewozowym sezonu letniego, w ramach obecnie obowiązującego rocznego rozkładu jazdy 2019/2020 , PKP intercity skorzysta 113 czeskich wagonów (poza sezonem z 55 wagonów). Natomiast całorocznie przewoźnik korzysta z 24 słowackich wagonów – mówi nam Agnieszka Serbeńska, rzecznik PKP Intercity.

Słowackie i czeskie „zabytki”

Słowackie wagony, podobnie jak ich czeskie odpowiedniki, nie należą do najmłodszych. Wyprodukowane jeszcze w czasach Czechosłowacji nie przechodziły gruntownych modernizacji. Pasażerowie podróżują w niewygodnych, ośmiomiejscowych przedziałach. Również stan wizualny wagonów jest wyjątkowo niski. Brak oznaczeń PKP Intercity na wagonach może dodatkowo spowodować zamieszanie wśród oczekujących na peronie pasażerów. Ponadto wagony nie posiadają blokady przed otwarciem drzwi w trakcie jazdy oraz centralki rozgłoszeniowej.

Ta ostatnia wykorzystywana jest w przypadku opóźnień lub konieczności przekazania innych komunikatów. Załoga pociągu musi zatem radzić sobie starymi metodami. – Zgodnie z „Wytycznymi w sprawie zapewnienia podróżnym właściwej informacji w pociągach PKP Intercity S.A.” w przypadku braku lub awarii nagłośnienia drużyna konduktorska jest zobowiązana do osobistego informowania podróżnych o najważniejszych kwestiach związanych z podróżą i dołożenia wszelkich starań, aby podróżni otrzymali informacje – tłumaczy Serbeńska.

Krajowe wagony w krzakach

Wagony kolei czeskich i słowackich kursują w składach kategorii ekonomicznej TLK. PKP Intercity jest zmuszona do ich wykorzystywania, pomimo posiadania dużej ilości wagonów pasażerskich. Dlaczego zatem nie wykorzystuje się krajowych wagonów, tylko w ramach „umiędzynarodowiania” pociągów wypożycza się zagraniczne? Wszystko dlatego, że spora część zasobów wagonowych PKP Intercity nie ma ważnych przeglądów. Na torach odstawczych stacji technicznych stoją setki wagonów oczekujących napraw lub zezłomowania.

Ile wagonów na torach to wagony PKP Intercity? – Podobnie jak w ubiegłym roku, PKP Intercity użytkuje 1230 wagonów z ważnym świadectwem sprawności – informuje rzecznik PKP Intercity.

Oznacza to, że w szczycie co 10 wagon na polskich torach to wagon czeski lub słowacki. Co warte zaznaczenia, w ruchu udział ten jest większy. Związane jest to z faktem, że wagony zagraniczne są w ruchu, zaś wśród polskich wagonów są te przygotowane jako rezerwa np. za składy pendolino.

Inwestycje idą powoli

PKP Intercity realizuje obecnie program inwestycyjny w tabor i zaplecza techniczne. Narodowy przewoźnik kupuje nowe wagony, lokomotywy, składy zespolone oraz modernizuje pojazdy już posiadane. Program jednak realizowany jest zbyt wolno do potrzeb przewoźnika. Czeskie i słowackie wagony muszą więc ratować sytuację. Niestety najbardziej na tym cierpi pasażer, który skazany jest na podróż w gorszych warunkach.

KategorieTransport kolejowyWiadomości

PKP Intercity sprzedało miejsca w nieistniejącym wagonie

Wprowadzenie nowego rozkładu jazdy pociągów PKP Intercity nie wyszło gładko. Po problemach z zestawieniem składu pociągu w Krakowie, teraz przewoźnik musi tłumaczyć się z kolejnej wpadki. Okazuje się, że we własnym systemie internetowym sprzedawał miejsca w wagonie, który nie istnieje.

Do naszej redakcji zgłosił się pan Marcin, który w systemie internetowym narodowego przewoźnika kupił trzy bilety w relacji Tczew – Wrocław Główny na pociąg IC Pomorzanin. Bilety zostały zakupione z wyprzedzeniem 14 grudnia. Podróż zaś odbyła się 20.12. System przydzielił panu Marcinowi miejsca w wagonie 21.

System e-IC przydzielił miejsca w wagonie 21.

Gdy na stacji początkowej nasz czytelnik zaczął szukać odpowiedniego wagonu, okazało się, że taki nie istnieje. I jak się później okazało nigdy nie miał istnieć. Zestawienie składu pociągu udostępnione przez PKP Intercity zakłada, że składać się on może z wagonów 11 – 15. Wagony nr 16 i 17 będą kursować jedynie w wybrane dni tygodnia. Wagon nr 21 na który system internetowy PKP Intercity sprzedał miejsce, nigdy nie pojawi się w składzie pociągu.

Wagon 21 nie będzie nigdy występować w pociągu IC Pomorzanin.

Sprzedaż trwała dwa dni

Biuro prasowe narodowego przewoźnika zapytane o sytuację potwierdziło, że taka sytuacja miała miejsce i była im znana jeszcze przed naszymi pytaniami.

W związku z nowym rocznym rozkładem przy wprowadzaniu zmian w systemie e-IC dla pociągu Pomorzanin zostały udostępnione  do sprzedaży miejsca w wagonie nr 21. Po stwierdzeniu nieprawidłowości sprzedaż została zablokowana. Trwała tylko dwa dni i w tym czasie pasażerowie kupili 13 biletów. Dla każdego z tych podróżnych zabezpieczono konkretne miejsce w tym pociągu i informacja o tym została przekazana drużynie konduktorskiej.

Biuro Prasowe PKP Intercity

Pan Marcin potwierdził w rozmowie z nami, że wskazano im miejsca w przedziale, zdaniem obsługi, wyłączonym ze sprzedaży. Musieli jednak sami upominać się o wskazanie miejsca, a ze strony obsługi pociągu nie padło nawet standardowe „przepraszamy za niedogodności”.

KategorieTransport miejskiWiadomości

GW: Warszawscy urzędnicy walczą z zielonymi jamnikami

Warszawski Zarząd Transportu Miejskiego nie zgadza się na obecność zielonego jamnika na nowych autobusach. To już drugi raz, gdy urzędnicy walczą z symbolem Solarisa.

Jak informuje Gazeta Wyborcza, nowe autobusy Solarisa, które trafią do Warszawy będą pozbawione symbolu zielonego jamnika. Na obecność maskotki producenta nie zgadzają się urzędnicy z Zarządu Transportu Miejskiego. – Mamy katalog identyfikacji wizualnej i nie mieszczą się w nim znaki czy logotypy producentów. Każdy z nich wie, jakie są zasady. Musi być m.in. litera t, czyli znak Warszawskiego Transportu Publicznego – mówi dziennikarzom GW rzecznik ZTM Tomasz Kunert.

To kolejny raz gdy władze Warszawy sprzeciwiają się symbolowi Solarisa na czole pojazdów. W 2011 roku władze ZTM zakazały obecności jamników pod przednią szybą. Wówczas protesty m.in. na Facebooku i na forach internetowych pomogły. Ostatecznie maskotka polskiego producenta pojawiła się na autobusach, jednak mniejszych niż zazwyczaj rozmiarów.

Jamnik był od zawsze

Symbol zielonego jamnika pojawił się po raz pierwszy w 1998 roku, wówczas jeszcze na autobusach Neoplan Polska. Później jamnik zagościł na każdym autobusie Solaris Urbino. Postać psa symbolizuje wierność klientowi, niskie koszty eksploatacji, a także przypomina wyglądem kształt niskopodłogowego autobusu. Zielony kolor jest natomiast symbolem troski o środowisko. Symbol Solarisa został wymyślony przez ówczesną wiceprezes firmy Solange Olszewską.

KategorieTransport kolejowyWiadomości

Od dziś funkcjonują dwa kolejowe przystanki na żądanie

Od dzisiaj dwa przystanki kolejowe, Nowa Wieś Legnicka i Krzyżowa, mają status „na żądanie”. Dobrze działające rozwiązanie znane z Czech i Niemiec testowo wchodzi do Polski.

Powyższe przystanki leżą na tzw. „Magistrali Podsudeckiej” pomiędzy Legnicą a Kędzierzynem-Koźlem. Koleje Dolnośląskie jako pierwsze w Polsce wytypowały na swoich liniach przystanki, na których pociągi zatrzymują się tylko na żądanie pasażerów. Pierwotnie pojawiły się informacje, że rozwiązanie ma zacząć działać już w październiku, jednak przewoźnik szybko tę informację zdementował.

Krzyżową w powiecie świdnickim zamieszkuje około 230 mieszkańców, zaś Nową Wieś Legnicką w powiecie legnickim około 640 mieszkańców. Przystanki zlokalizowane w tych miejscowościach nie są dużym generatorem ruchu, dlatego zatrzymywanie się na nich wszystkich pociągów nie jest opłacalne.

Jak to działa?

Przystanki Nowa Wieś Legnicka i Krzyżowa zostały specjalnie oznaczone w rozkładzie jazdy. Przy nazwie stacji znajduje się trójkąt.

Podróżny zamierzający od dziś wsiąść do pociągu na jednym z tych przystanków, musi oczekiwać na peronie w miejscu widocznym dla maszynisty.

Pasażer zamierzający wysiąść z pociągu musi ten fakt zgłosić pracownikowi drużyny konduktorskiej, najpóźniej na stacji poprzedzającej przystanek oznaczony jako „postój na żądanie”.

Rozwiązanie popularne za granicą

Stacje i przystanki na żądanie są bardzo popularne w Czechach i Niemczech. U naszych południowych sąsiadów zatrzymania na żądanie są wykorzystywane na liniach lokalnych np. Harrachov – Liberec. Pociągi poruszające się na tej linii są wyposażone w przyciski „STOP”, znane pasażerom z autobusów.

Nasi zachodni sąsiedzi udowodnili, że przystanki na żądanie mogą funkcjonować na liniach kolejowych na których pociągi poruszają się ze znaczną prędkością. Takim przykładem jest linia kolejowa Goerliz – Drezno, gdzie składy mkną 120 km/h. Pomiędzy tymi stacjami występują jednak takie, który wymagają zasygnalizowania chęci wsiadania lub wysiadania z pojazdu.

Gdynia Cisowa Elektrowozownia

O ile Nowa Wieś Legnicka i Krzyżowa to pierwsze przystanki na żądanie wyszczególnione w rozkładzie jazdy, to nie jedynie funkcjonujące przystanki tego typu w Polsce. Mało kto wie, że na linii trójmiejskiej Szybkiej Kolei Miejskiej funkcjonuje swego rodzaju przystanek na żądanie.

Gdynia Cisowa Elektrowozownia SKM to przystanek techniczny położony pomiędzy przystankami Rumia Janowo oraz Gdynia Cisowa. Z przystanku mogą korzystać pracownicy oraz osoby, które muszą odwiedzić siedzibę PKP SKM w Trójmieście.

Przystanek Gdynia Cisowa Elektrowozownia /Fot.Leinad/CC BY-SA 4.0

Na przystanku mogą zatrzymać się wszystkie pociągi SKM kursujące na linii Gdańsk Śródmieście – Wejherowo. Na peronie mieści się jedynie początek składu, dlatego wsiadanie i wysiadanie odbywa się przez przedział służbowy.

Pasażer, który chce wysiąść na przystanku musi o tym poinformować kierownika pociągu. Chęć wsiadania sygnalizuje się stojąc w widocznym miejscu. Po zmierzchu za pomocą znaku świetlnego uruchamianego przyciskiem zlokalizowanym w wiacie przystanku.