KategorieWiadomości

W PKP Intercity pierwsza klasa nadal bywa gorsza od drugiej

W ubiegłym roku PKP Intercity borykało się z problemem braku wagonów klasy 1 o odpowiednim standardzie do obsługi pociągów IC Albatros i IC Żuławy. Zapowiadano, że od początku lipca świeżo zmodernizowane wagony klasy 1 zaczną jeździć w składach tych pociągów. Okazuje się, że kursują 20-letnie wagony, zastępowane niejednokrotnie przez jeszcze starsze, niezmodernizowane wagony z lat 80.

Czytaj dalej
KategorieTransport kolejowyWiadomości

Pociągi pojadą 415 km/h po obecnych torach?

Polacy opracowali również nowatorski projekt pociągu Magrail, który będzie mógł poruszać się po istniejącej już infrastrukturze z prędkością nawet do 415 km/h.

– Skupiamy się na systemie Magrail, który jest inspirowany Hyperloopem. Docelowo ma doprowadzić do kolei próżniowej, natomiast polega najpierw na modernizacji istniejącej infrastruktury kolejowej do standardu kolei magnetycznej bez potrzeby budowania zupełnie nowych tras. Po jednej zmodyfikowanej linii kolejowej mogą na zmianę jeździć konwencjonalne pociągi na kołach i pociągi na pasywnej poduszce magnetycznej, które są znacznie szybsze, zużywają mniej energii i mogą znacznie częściej kursować – podkreśla Przemysław Pączek, prezes Hyper Poland w rozmowie z agencją Newseria Innowacje.

Wszystko zaczęło się kilka lat temu, kiedy Elon Musk ogłosił konkurs na projekt nowego środka transportu – Hyperloop. Swój projekt zaprezentowali także studenci Politechniki Warszawskiej, a prototyp maszyny przetestowali w SpaceX. Naukowcy opracowali nie tylko Hyperloop, czyli projekt lewitującej kapsuły napędzanej przez pozbawioną ciśnienia, szczelnie zamkniętą rurę, ale też projekt pojazdu typu Magrail. Wykorzystuje on koła tylko do przyspieszania i hamowania, a gdy osiąga docelową prędkość, zaczyna lewitować.

Pociągi działają na zasadzie odpychania magnetycznego między wagonami a torem. Lewitacja magnetyczna jest możliwa dzięki elektrodynamicznemu układowi zawieszenia. Szyny lub prowadnice zawierają dwa zestawy połączonych krzyżowo cewek, które tworzą elektromagnesy. W samym pociągu znajdują się elektromagnesy nadprzewodzące. Kiedy pociąg powoli się porusza na kołach kolejowych, dochodzi do interakcji między magnesami spod pociągu z tymi z prowadnicy. Gdy pociąg osiągnie określoną prędkość, siła magnetyczna jest wystarczająco silna, aby podnieść go z ziemi, eliminuje tarcie, aby umożliwić coraz większe prędkości.

– W systemie Magrail na torach konwencjonalnych, takich, które w Polsce modernizujemy do 160 km/h, będą mogły jeździć 300 km/h, a na szybszych liniach, takich jak Polska Centralna Magistrala Kolejowa czy we Francji linie dużych prędkości TGV, do 415 km/h, zużywając tyle energii, co obecnie pociągi konwencjonalne zużywają przy 300 km/h – przekonuje ekspert.

KategorieTransport kolejowy

Kolejowy sylwester w filmie, czyli Bal na dworcu w Koluszkach

Wielu miłośników kolei z pewnością choć raz marzyło, aby ostatnie godziny starego roku spędzić na zabawie w kolejowej scenerii. Taką okazję, choć niekoniecznie z własnego wyboru, mieli bohaterowie filmu Filipa Bajona Bal na Dworcu w Koluszkach. Jest to produkcja z 1989 roku, ukazująca klimat polskiego dworca i kolei w okresie PRLu. O czym opowiada fabuła filmu? Jakie kolejowe ciekawostki można w nim zobaczyć?

Zabawa w ekstremalnych warunkach

Akcja filmu ma miejsce w sylwestra 1978 roku podczas zimy stulecia, która miała miejsce w rzeczywistości na przełomie 1978 i 1979 roku. Pasażerowie udający się na zabawy sylwestrowe utknęli na dworcach i w pociągach zasypanych śniegiem. W jednym pociągów znajduje się jeden z głównych bohaterów. Jest nim grany przez Zbigniewa Zamachowskiego Andrzej Roszak, który spieszy się do Warszawy na samolot, by lecieć do swojej narzeczonej czekającej w Paryżu.

Wobec braku perspektyw na odśnieżenie toru wraz z innymi pasażerami rusza on pieszo do najbliższego dworca, znajdującego się w Koluszkach.  Tam przybyli pasażerowie wraz z osobami oczekującymi na przyjazd pociągów organizują sylwestrowy bal. Wśród gości znajdują się: Doktor z Doktorową, Rodzina, sędzia i jego żona. Ponadto oprócz Andrzeja z pociągu przybywają Basia, a za nią inni podróżni: działacz polityczny, który jechał na bal do KC, pan Rozbicki z żoną wracający do kraju z kontraktu w Iraku z dużą ilością bagażu, gwiazda telewizyjnych programów, dziennikarz, grupa studentów z Amerykanką, Aktor z młodym reżyserem, Horacy, przyjaciel Aktora, Ambasador z małżonką. Państwo Rozbiccy wiozą w swym bagażu radio i kolumny, w związku z czym na dworcu organizowana jest muzyka. Sprzęt zostaje podłączony u zawiadowcy stacji Koluszki, który zostaje gospodarzem balu.

Przeboje PRLu i fatalny finał zabawy

W trakcie imprezy można usłyszeć znane utwory muzyczne z ówczesnych lat takie jak: „Tyle słońca w całym mieście” Anny Jantar, „Remedium” Maryli Rodowicz, „Kolorowe Jarmarki” Janusza Laskowskiego, „Dwadzieścia lat, a może mniej” Jacka Lecha, a także „California Mon Amour” zespołu Dwa Plus Jeden, w wykonaniu Krystyny Tkacz.

Podczas balu uczestnicy stopniowo obnażają swoje ukryte frustracje, kompleksy i nadzieje. Po północy Część uczestników organizuje poszukiwania zaginionego Horacego. Oprócz zamarzniętego człowieka znajdują także w lokomotywowni zabytkowy parowóz. Miejscowy kolejarz informuje ich o obecności trzeciego, niezasypanego toru, którym można dotrzeć pod Warszawę.

Różne interpretacje fabuły

Według części osób „Bal na dworcu w Koluszkach” stanowi ówczesny odpowiednik „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego, między innymi dzięki postaciom uczestniczącym w balu, stanowiącymi przekrój polskiego społeczeństwa lat 70. XX wieku i ich problemom. Inni uważają z kolei film za groteskową komedię o Polsce ówczesnych lat. Jest również wiele innych interpretacji, lecz pewne jest, że jest to produkcja z ukrytym przekazem, który każdy z nas może spróbować odnaleźć samodzielnie.

Dworzec z dawnych lat

Jak przystało na bal organizowany na dworcu nie brakuje motywów kolejowych. W filmie ukazano jak wyglądał typowy dworzec kolejowy w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Budynek, w którym rozgrywa się akcja powstał w 1968 roku, więc jest doskonałym przykładem kolejowej architektury charakteryzującej miniony ustrój. W filmie mamy okazję zobaczyć charakterystyczne marmurowe wykończenia wnętrz, ławki spotykane jeszcze dziś na niektórych okienkach biletowych, szafki biletowe zwane ternionami oraz ówczesny wystrój kas biletowych.

Na filmie możemy zobaczyć także jak w latach 70. wyglądał bufet Wars, a także ówczesne, pamiętane przez wiele osób do dziś logo tej ściśle związanej z koleją firmy.

Tabor stary, ale istnieje do dziś

Część akcji rozgrywa się w pociągu, dzięki czemu możemy zobaczyć jak wyglądały w tamtym czasie pociągi dalekobieżne.

W scenach filmowych widzimy jeden z kursujących do dziś w pociągach TLK wagon z rodziny 111A, lecz z pełni klasycznym wyposażeniem wnętrza. Starsi czytelnicy z pewnością będą pamiętać jeszcze charakterystyczne, drewnopodobne ściany, zasłonki z napisem PKP oraz kanapy w kolorze zwanym mechaniczną pomarańczą.

W jednej ze scen widoczna jest na czele pociągu lokomotywa spalinowa SP45-141. Ciekawostką jest fakt, iż lokomotywa ta przetrwała do dziś jako jedna z dwóch czynnych lokomotyw tego typu. Obecnie jest własnością firmy Unikol Railway Workshop i jeździ z oznaczeniem 301Db-143 w niebieskim malowaniu.

Jednym z ważnych bohaterów filmu jest także odnaleziony w lokomotywowni parowóz, będący „darem kolejarzy” z Koluszek. W rzeczywistości wykorzystano parowóz serii Ok22-31 z 1929 roku, stacjonujący obecnie w parowozowni Wolsztyn. Był to ostatni czynny parowóz tej serii na PKP. Stacjonował miedzy innymi w lokomotywowniach w Piotrkowie Trybunalskim, Bydgoszczy i Częstochowie. Od 1987 roku, czyli jeszcze przed produkcją filmu, stacjonuje w Wolsztynie. W eksploatacji pozostawał jeszcze przez całą pierwszą dekadę XXI wieku, kiedy obsługiwał liczne pociągi specjalne. Od kilku lat oczekuje o przeprowadzenia naprawy okresowej.

KategorieTransport drogowyWiadomości

Flixbus z dwucyfrowym wzrostem liczby pasażerów

W 2019 roku w Polsce FlixBusem podróżowało 4,7 miliona pasażerów, czyli o 700 000 więcej niż w 2018. Przewoźnik chwali się swoimi wynikami.

Na całym świecie grupa FlixMobility przewiozła łącznie 62 miliony pasażerów, notując 37% wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym.

– W ciągu zaledwie siedmiu lat udało nam się zostać największym na świecie operatorem międzymiastowych połączeń autobusowych, oferując obecnie możliwość podróży do 2500 miejsc w 30 krajach. Naszym celem jest oferowanie milionom ludzi przystępnych cenowo, zaawansowanych technologicznie, a także przyjaznych dla środowiska podróży.

André Schwämmlein, założyciel i dyrektor generalny FlixMobility.

Polska z niższym wzrostem

Również w Polsce Flixbus zaliczył wzrost liczby pasażerów. Był on jednak procentowo mniejszy niż w skali światowej. Licznik przewiezionych pasażerów zwiększył się z 4 milionów w 2018 do 4,7 miliona w 2019 roku. Daje to wzrost na poziomie 17%.

– FlixBus w 2019 roku uruchomił w Polsce blisko 40 nowych linii, dzięki czemu do siatki połączeń dołączyło ponad 110 miejscowości, w tym aż 60 w Polsce. Łącznie w ciągu dwóch lat działalności na rynku polskim stworzyliśmy siatkę liczącą 250 kierunków podróży.

Michał Leman, dyrektor zarządzający FlixBusa w Polsce i na Ukrainie
KategorieTransport miejski

Kolej pod centrum Łodzi coraz bliżej. Wkrótce rozpocznie się montaż tarczy TBM

Budowa kolejowego tunelu średnicowego pod centrum Łodzi staje się rzeczywistością. Jeszcze w tym miesiącu rozpocznie się montaż tarczy TBM. Jej zadaniem będzie wydrążenie tunelu, którym będą się poruszać pociągi.

Obecnie z głównej stacji w mieście Łódź Fabryczna odjeżdża znacznie mniejsza liczba pociągów niż z bardziej oddalonej od centrum stacji Łódź Widzew. Jedną z głównych przyczyn tego stanu rzeczy jest fakt, iż Łódź Fabryczna jest stacją czołową, na której pociągi zmuszone są zawrócić. Ten układ uniemożliwia korzystanie ze stacji pociągom obsługującym Łódź jako miasto pośrednie na trasie przejazdu. Sytuację zmieni budowa tunelu pod centrum Łodzi, łączącego dworzec fabryczny z dworcem kaliskim i Zgierzem. Umożliwi on przejazd przez centrum miasta pociągom w kierunku wschód – zachód oraz północ – południe.

Czym jest tarcza TBM?

Tarcza TBM to maszyna o długości 95 m i średnicy 8,76 m. Pierwsze elementy maszyny, bębny do zwijanych instalacji kablowych – elektrycznych i hydraulicznych, trafią do Łodzi pod koniec grudnia. Największym wyzwaniem będzie przewóz nierozbieralnego łożyska i gniazda, w którym jest osadzone oraz czterech przylegających silników. Za transport odpowiedzialna będzie specjalistyczna firma. Wszystkie dostawy zakończą się w styczniu. Następnie elementy będą montowane w komorze startowej.

Wspomniana tarcza TBM będzie miała za zadanie wydrążenie czterech tuneli jednotorowych w kierunku Łodzi Kaliskiej i Łodzi Żabieńca. Łącznie tunele będą miały długość  4,5 kilometra. Wykonawcy planują zabudowę tarczy do marca, po czym rozpocznie się drążenie tunelu. Jednocześnie trwa projektowania, a także uzyskiwanie wymaganych decyzji administracyjnych. Jednym z nich jest pozwolenie na drążenie tunelu .

Kolejny, dwutorowy tunel od komory startowej pomiędzy ulicami Odolanowską i Stolarską, przez podziemne przystanki Łódź Polesie i Łódź Śródmieście, do stacji Łódź Fabryczna (ok. 3 km), będzie wykonywany tarczą o średnicy 13,04 m. To największa maszyna jaka pracowała w Polsce. Taką samą metodą wykonane zostaną 4 jednotorowe tunele w kierunku Łodzi Kaliskiej i Łodzi Żabieńca. Do ich wydrążenia będzie druga maszyna 8,76 m. Początek tunelu, przy stacji Łódź Fabryczna będzie na głębokości ok. 14 m. W najniższym punkcie linia osiągnie głębokość 24 m (w okolicach ul. Ogrodowej).

Inwestycja pozwoli na obsługę zarówno pociągami regionalnymi jak i dalekobieżnymi ścisłego centrum Łodzi. Ułatwi to mieszkańcom Łodzi i okolicznych miejscowości w codziennych dojazdach do pracy, szkół i uczelni.  

KategorieTransport kolejowyWiadomości

Jak szybko ewakuować pasażerów pociągu?

Pomoc rannym pasażerom i ewakuacja podróżnych z płonącego pociągu – to tylko niektóre scenariusze z jakimi zmierzyli się pracownicy Kolei Dolnośląskich i strażacy podczas specjalnych ćwiczeń. Szybka ewakuacja podróżnych może często przyczynić się do ograniczenia ilości rannych i zabitych. 

W czwartek odbyła się grudniowa edycja symulacji sytuacji kryzysowych. Był to sprawdzian dla pracowników Kolei Dolnośląskich i współpracujących służb (policji, państwowej i ochotniczej straży pożarnej).

Ewakuacja pociągu

W ramach przeprowadzonych w Legnicy ćwiczeń symulowano kilka możliwych scenariuszy wydarzeń, takich jak konieczność ewakuacji pasażerów do podstawionego składu zastępczego, przeprowadzenie grupy pasażerów do oddalonych pojazdów komunikacji zastępczej czy działania ratownicze i ewakuacyjne w przypadku pożaru składu.

Podczas szkolenia nie zabrakło również wyzwań związanych ze współpracą kolejarzy ze służbami ratunkowymi oraz pasażerami. Sprawdzone zostały procedury pomocy rannym podróżnym i ich przekazania ratownikom oraz zarządzania sytuacją stresową związaną z wypadkiem i uspokojenia pasażerów.

– Kolej jest jednym z najbezpieczniejszych środków transportu. Musimy być jednak przygotowani na wypadek niespodziewanych zdarzeń, takich jak na przykład ćwiczone dziś ewakuacje pojazdów. Wożąc pasażerów pociągami Kolei Dolnośląskich bierzemy odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo i musimy je gwarantować, bez względu na okoliczności – mówi Witold Idczak, wiceprezes Kolei Dolnośląskich.

Nowe wnioski

Koleje Dolnośląskie zapowiadają, że efektem ćwiczeń będzie uzupełnienie wewnętrznych szkoleń z bezpieczeństwa organizowanych dla pracowników. Ponadto dzięki wymianie wniosków między KD a służbami ratowniczymi, udoskonalone zostaną procedury współdziałania w sytuacjach kryzysowych.

– Całość materiału z ćwiczeń zostanie wnikliwie przeanalizowana aby zidentyfikować najdrobniejsze niedociągnięcia i je wyeliminować – mówi wiceprezes Kolei Dolnośląskich

KategorieAnalizyTransport kolejowy

Linie kolejowe do elektryfikacji – subiektywny ranking

W ostatnich miesiącach, po kilku latach zastoju, PKP Polskie Linie Kolejowe wznawiają proces elektryfikacji krajowej sieci kolejowej. Obecnie trwają prace związane z elektryfikacją na linii kolejowej 278 z Węglińca do Zgorzelca. Trwa także elektryfikacja linii 68 i 71, stanowiące ciąg Lublin – Stalowa Wola – Rzeszów. Jakie linie w dalszej kolejności powinny przejść elektryfikację? Przedstawiamy nasz subiektywny ranking. Czytaj dalej