13 grudnia wchodzi w życie nowy roczny rozkład jazdy pociągów. Na wielu trasach podróż będzie krótsza, a pociągów przybędzie. Kolej wróci też na kilka linii, po których od lat nikt nie jeździł. Przewoźnicy złożyli 10 842 wnioski o trasy dla pociągów pasażerskich, o 141 więcej niż rok wcześniej. Pociągi pasażerskie przejadą łącznie ponad 262,8 mln km, o blisko 22,8 mln więcej niż w obecnym rozkładzie.
– Przywracanie połączeń i rozwój oferty kolejowej to konkretne korzyści dla mieszkańców. W nowym rozkładzie jazdy widać efekty inwestycji prowadzonych w różnych częściach kraju: od powrotu pociągów na linie niewykorzystywane od lat po dodatkowe połączenia na popularnych trasach. Ważne jest, aby rozwój infrastruktury przekładał się na dostępniejszą i sprawniejszą kolej – mówi Piotr Wyborski, prezes PKP Polskich Linii Kolejowych.
Szybciej i częściej
Najszybszy pociąg z Krakowa dojedzie do Warszawy w 2 godz. 15 min, o 4 minuty szybciej niż obecnie. Z Opola do stolicy pojedziemy w 2 godz. 48 min, a z Wrocławia w 3 godz. 28 min. Przejazd z Łodzi Widzewa do Katowic skróci się o 8 minut, do 2 godz. 32 min. Ze Szczecina do Świnoujścia dojedziemy w 1 godz. 13 min, a z Wrocławia do Szczecina w 3 godz. 48 min. Tak krótsze przejazdy są możliwe dzięki wyższym prędkościom. Na odcinkach Zielona Góra – Szczecin i Koluszki – Lubliniec pociągi pojadą do 160 km/h, a na trasach Kutno – Sierpc i Kostrzyn – Krzyż do 120 km/h.
Przybędzie też pociągów. PKP Intercity podwoi liczbę połączeń między Bielskiem-Białą a Krakowem, z 4 do 8 par dziennie. Dołoży też pociągi na trasach z Warszawy do Gdyni (28 dziennie zamiast 25), Wrocławia (23 zamiast 20), Poznania (26 zamiast 24) i Terespola (8 zamiast 6). Hrubieszów zyska trzy bezpośrednie pociągi do Krakowa, a dzięki wydłużeniu IC Inka także połączenie z Warszawą. Między Wrocławiem a Opolem będzie kursować 58 pociągów na dobę.
Łódzka Kolej Aglomeracyjna uruchomi dwie pary pociągów z Łodzi do Warszawy po Centralnej Magistrali Kolejowej. Po 10 latach przerwy wrócą na nią też dalekobieżne pociągi Kolei Mazowieckich. Ten przewoźnik od 24 grudnia uruchomi piętrowy pociąg do Zakopanego, który będzie kursował w ferie i w wybrane weekendy.
Kolej wraca na zapomniane linie
Najwięcej zyskają mniejsze miejscowości. Po ponad 26 latach przerwy pociągi wrócą do Chmielnika, Staszowa i Połańca. Pierwsze kursy ruszą 2 stycznia, a na trasie Kielce – Połaniec zaplanowano sześć par pociągów dziennie. Po 14 latach wracają połączenia Ełk – Olecko, a regularne pociągi Sierpc – Brodnica znów pojadą po raz pierwszy od 2000 roku. Na odcinku z Wągrowca do Gołańczy pociągi znów pojadą od grudnia, a dalej, do granicy Wielkopolski, nie jeździły od 2004 roku. Wracają też pociągi Łódź Fabryczna – Radom przez Tomaszów Mazowiecki.
Po zakończonych remontach pociągi wrócą m.in. na trasy Tłuszcz – Ostrołęka, Jasło – Krosno, Białogard – Kołobrzeg, Kamieniec Ząbkowicki – Dzierżoniów Śląski i Głuchołazy – Mikulovice. Dużą zmianę odczują pasażerowie na Żywiecczyźnie. Po przebudowie linii Sucha Beskidzka – Żywiec za 630 mln zł podróż skróci się tam o ok. 30 minut. Powstał też nowy przystanek Żywiec Amfiteatr.
Nowe przystanki pojawią się także w innych regionach. Wśród nich są m.in. Wągrowiec Południowy, Dopiewiec, Brodnica Południowa, Bydgoszcz Stary Fordon i Nakło nad Notecią Zachodnie.
Rewolucja w Warszawie od 17 stycznia
17 stycznia 2027 r. zacznie się kolejny etap przebudowy Warszawy Wschodniej. Potrwa ok. 22 miesiące. W tym czasie główną rolę przejmie Warszawa Gdańska, gdzie liczba pociągów wzrośnie ze 195 do ok. 358 dziennie. Dla części pociągów Warszawa Centralna stanie się stacją końcową. Pociągi dalekobieżne zaczną się też zatrzymywać na nowym przystanku Warszawa Ulrychów, ok. 300 m od stacji metra o tej samej nazwie. Na Lotnisko Chopina pociągi Kolei Mazowieckich i SKM będą kursować na zmianę co 15 minut. Do Modlina pojadą co godzinę pociągi Kolei Mazowieckich z Góry Kalwarii.
Na kolejnych stacjach pojawią się numery peronów. Po Mysłowicach obejmie to od 13 grudnia m.in. Skarżysko-Kamienną i Środę Wielkopolską. Pasażerowie powinni wtedy patrzeć na numer peronu podany w informacji o odjeździe, a nie na numer toru.

