PKS Płock likwiduje praktycznie wszystkie połączenia lokalne

Liczba autobusów odjeżdzających z płockiego dworca może drastycznie spaść /Fot.Radosław Drożdżewski (Zwiadowca21)/CC BY-SA 3.0

Kolejny PKS ogłosił, że likwiduje swoje połączenia lokalne, gdyż są nierentowne. PKS Płock będzie realizować jedynie kursy, na które ma refundację samorządów lub prywatnych przedsiębiorstw.

Zarząd płockiego PKS-u ogłosiło, że od 1 września likwiduje wszystkie połączenia lokalne na terenie swojego działania.

– Głównym powodem likwidacji połączeń lokalnych jest trudna sytuacja rynkowa spowodowana m.in. z roku na rok drastycznie malejącą liczbą Pasażerów, którzy wolą korzystać z alternatywnych środków transportu takich jak mali przewoźnicy mini-busowi lub własny samochód. W związku z tym, mimo wprowadzonych optymalizacji operacyjnych, nasz model biznesowy pozostawał długoterminowo nierentowny. Nasze starania, aby zapewnić mieszkańcom regionu dogodną siatkę połączeń, niestety nie mogą być dłużej kontynuowane ze względu na generowaną stratę – napisała spółka w komunikacie dla pasażerów.

Decyzją władz PKS Płock jest zaskoczony starosta płocki Mariusz Bieniek w rozmowie z Gazetą Wyborczą. – Teraz robimy analizę potrzeb, mamy już wewnętrzną koncepcję. Właśnie wysyłamy pismo do Mobilisu (właściciel PKS Płock – przyp. red.) z zaproszeniem do rozmów. Oni nas wcześniej nie informowali o swoim zamiarze. Szkoda, bo może moglibyśmy się jeszcze jakoś dogadać. Teraz będziemy chcieli, żeby termin rezygnacji z usług przesunęli przynajmniej o miesiąc. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, to tak czy inaczej dowóz do szkół zorganizujemy – zaznaczył Bieniek w rozmowie z GW.

Przewóz szkolny należy do obowiązku samorządu, jednak gorzej może być z dorosłymi mieszkańcami miejscowości, dla których PKS był jedynym środkiem transportu. Mogą oni dołączyć do szerokiej już grupy osób wykluczonych transportowo. Według danych Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN do niespełna 20 procent sołectw w Polsce nie dociera jakikolwiek środek transportu publicznego.

2 komentarze
  1. Mimo wszystko trzeba PKS-owi przyznać nagrodę złośnika. Tak jak kiedyś na kolei elektrowozy wyrugowały z sieci parowozy po to, żeby później wcale nie jeździć, tak samo zrobił PKS z pociągami. Swego czasu namnożyli kursów pod publikę, ażeby zniszczyć kolejową konkurencję, tylko po to, by na końcu zaśmiać się naiwnym pasażerom w twarz. Przecież wiele osób nie ma auta. Gratuluję zmiany PL w zaścianek.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Zobacz również: