KategorieTransport drogowyWiadomości

Flixbus z dwucyfrowym wzrostem liczby pasażerów

W 2019 roku w Polsce FlixBusem podróżowało 4,7 miliona pasażerów, czyli o 700 000 więcej niż w 2018. Przewoźnik chwali się swoimi wynikami.

Na całym świecie grupa FlixMobility przewiozła łącznie 62 miliony pasażerów, notując 37% wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym.

– W ciągu zaledwie siedmiu lat udało nam się zostać największym na świecie operatorem międzymiastowych połączeń autobusowych, oferując obecnie możliwość podróży do 2500 miejsc w 30 krajach. Naszym celem jest oferowanie milionom ludzi przystępnych cenowo, zaawansowanych technologicznie, a także przyjaznych dla środowiska podróży.

André Schwämmlein, założyciel i dyrektor generalny FlixMobility.

Polska z niższym wzrostem

Również w Polsce Flixbus zaliczył wzrost liczby pasażerów. Był on jednak procentowo mniejszy niż w skali światowej. Licznik przewiezionych pasażerów zwiększył się z 4 milionów w 2018 do 4,7 miliona w 2019 roku. Daje to wzrost na poziomie 17%.

– FlixBus w 2019 roku uruchomił w Polsce blisko 40 nowych linii, dzięki czemu do siatki połączeń dołączyło ponad 110 miejscowości, w tym aż 60 w Polsce. Łącznie w ciągu dwóch lat działalności na rynku polskim stworzyliśmy siatkę liczącą 250 kierunków podróży.

Michał Leman, dyrektor zarządzający FlixBusa w Polsce i na Ukrainie
KategorieTransport drogowyWiadomości

Zanieczyszczenie środowiska a rozwój transportu zbiorowego

Czy można połączyć rozwój transportu publicznego z urzeczywistnianiem celów polityki klimatycznej w Unii Europejskiej? Do tej pory w Polsce rozwój komunikacji zbiorowej był promowany pod egidą wyrównania szans dla mieszkańców wsi i mniejszych miast. Jak pokazują doświadczenia polityczne zza Odry, więcej pociągów i autobusów, jest również pomocne w ochronie środowiska. Jeszcze w marcu tego roku rząd Niemiec powołał do życia komisję odpowiedzialną za realizację planu klimatycznego 2030 pod nazwą Gabinet Klimatyczny. Jego członkowie zaprezentowali w zeszłym tygodniu główne punkty działania zmierzające do realizacji celów zmniejszenia emisji CO2, kilka z nich dotyczy właśnie branży transportowej. Czytaj dalej

KategorieHistoriaTransport drogowy

PKS pół wieku temu. Jak było kiedyś, a jak jest dziś?

Jak donoszą media, rządowy program dofinansowania połączeń autobusowych PKS w Polsce powiatowej nie okaże się raczej wielkim sukcesem. Mimo wszystko spowodował on, że temat komunikacji zbiorowej w powiatach i gminach po raz pierwszy od dawna zagościł, chociaż na chwilę na okładkach prasowych i w wystąpieniach partyjnych. Jest to dobry moment, by sprawdzić jak przeszło pół wieku temu poradzono sobie z organizacją transportu zbiorowego poza wielkimi miastami. Czytaj dalej

KategorieTransport drogowyTransport kolejowyWiadomości

Kraków-Katowice. Autobusowa żyła złota

„Zmienia się pojęcie przestrzeni. Liczy się nie odległość, a czas jej przebywania”. Słowa te choć wypowiedziane 40 lat temu, to w świetny sposób oddają one dzisiejsze problemy komunikacyjne w wielkich miastach. Przykładem obrazującym tę problematykę jest trasa Katowice – Kraków, na której z winy przeciągającej się i o wiele lat już opóźnionej modernizacji odcinka linii kolejowej E30 króluje obecnie transport autobusowy. Czy kolej kiedykolwiek odzyska pasażerów między obiema metropoliami? Odpowiedzi na to pytanie postaramy się poszukać w tym artykule.

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia liczy sobie 2,3 mln. mieszkańców, sama stolica regionu ok. 300 tys., natomiast historyczną drugą stolicę Polski zamieszkuje ok. 770 tys. osób. Centra obu miast dzieli niemal 82 kilometry, które dzięki autostradzie A4, podając za rozkładami, można pokonać w ok. 70 minut. Co ciekawe, będąc w śródmieściu Katowic można równie dobrze wsiąść w autobus do pobliskich Tarnowskich Gór (28 km) i spędzić tyle samo czasu aby przejechać całą trasę. Relatywnie krótki czas przejazdu to nie wszystko, dużo cenniejsza wydaje się onieśmielająca wręcz częstotliwość połączeń na tej trasie. W zwykły dzień roboczy między godzinami 01:00 a 21:30 odjeżdża aż 88 autobusów do Krakowa [korzystając z danych e-podróżnika]. Co ciekawe, w godzinach od 21:30 do 1 w nocy brak jest jakichkolwiek połączeń… Oczywiście, mamy tutaj do czynienia z różnymi przewoźnikami.

Wartym zainteresowania jest oferta przewozowa oraz taryfowa firm Uni-Bus oraz Inter, które ze sobą współpracują. Obaj przewoźnicy oferują z Katowic od wtorku do czwartku 49 połączeń w ciągu dnia, co 20 minut, a w pozostałe dni 58 kursów dziennie, co 15 minut. Takiej częstotliwości kursów nie powstydziłoby się nie jedno przedsiębiorstwo komunikacji miejskiej w Polsce. Oferta zapewnia mobilność między 5:30 a 21:30. Bilet jednorazowy kosztuje 15 – 17 zł, dla studentów i uczniów 13 -15 zł. Jeśli kupimy bilet na podróż tam oraz z powrotem zapłacimy o kilka zł mniej. Prawdziwie ciekawy jest fakt, że przewoźnicy oferują na powyższej trasie bilety miesięczne w cenie 520 zł oraz dzięki uldze ustawowej za 254,80 zł dla studentów. Chociaż 520 zł to spora część najniższej krajowej oraz kilkukrotność biletu miesięcznego na całą GZM, to należy pamiętać, że kwota ta po części jest równoważona przez wyższe czynsze w Krakowie.

Czy kolej jest w stanie przebić przewoźników drogowych? Z doniesień medialnych wynika, że mimo podniesienia prędkości szlakowej czas przejazdu między oboma miastami ma potrwać ok. godziny. Jest to czas nieco krótszy niż obecnie oferowany przez firmy autobusowe. Czy kolej jest w stanie zapewnić wyższą albo chociaż porównywalną częstotliwość kursów do tej obecnie istniejącej? Jest to kwestia przepustowości infrastruktury, posiadanego taboru oraz decyzji przewoźników. Jeśli spojrzymy na Europę Zachodnią i trasę Mannheim – Frankfurt nad Menem (odległość ok. 80 km), faktycznie połączenia z częstotliwością ok. 20 minut są możliwe, przy czym średni czas podróży jest tam niższy niż 60 minut (są połączenia z czasem przejazdu 40 minut, ale także takie z ponad 70 minutami).

Jakie scenariusze czekają nas po zakończeniu modernizacji? Jeśli pociągi będą kursować w zadowalającym takcie, wówczas część podróżnych zrezygnuje z autobusów, w rezultacie czego liczba kursów z dworca autobusowego spadnie, a więc spadnie także atrakcyjność połączenia (być może wzrosną również ceny). Jeśli pociągu relacji Katowice – Kraków doświadczymy co 1,5 – 2 godziny, prawdopodobnym jest, że będą one jeździć relatywnie puste. Całościowe pogorszenie oferty nie jest takim nieprawdopodobnym scenariuszem. Nawet wspólny bilet autobusowo-kolejowy (całkowite science-fiction taryfowe) nie wydaje się rozwiązaniem bezkrwawym, gdyż wszyscy przewoźnicy musieliby zrezygnować z części potencjalnych przychodów.

KategorieTransport drogowyWiadomości

PiS obiecuje nowe połączenia autobusowe od kwietnia

Prawo i Sprawiedliwość chce przeciwdziałać wykluczeniu transportowemu. To jeden z pięciu najważniejszych punktów dzisiejszej konwencji programowej partii rządzącej.

Podczas sobotniej konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości jednym z głównych tematów był transport zbiorowy i wykluczenie komunikacyjne mieszkańców małych miast i wsi.

Jarosław Kaczyński w swoim wystąpieniu zapowiedział przywrócenie likwidowanych połączeń autobusowych. – W Polsce, w ciągu kilkunastu lat, połączenia autobusowe zredukowane zostały o połowę, z miliarda pokonywanych kilometrów. Przywrócimy ten miliard, przywrócimy te połączenia – mówił prezes PiS. – Oferujemy potężne wsparcie dla miast i wsi. To ważna rzecz, to podniesienie godności. Damy radę, bo udowodniliśmy, że potrafimy dobrze rządzić – dodał Jarosław Kaczyński.

Zapowiedź przywrócenia połączeń nie jest obietnicą powołania państwowego przewoźnika, a stworzenia oferty dofinansowania do właścicieli firm autobusowych. Mieliby oni otrzymywać dodatkowe środki finansowe za uruchomienie nierentownych połączeń, które pozwolą na zmniejszenie wykluczenia transportowego.

Prezes PiS zaznaczył podczas swojego wystąpienia, że przywrócenie zlikwidowanych połączeń będzie trochę trwało i nie nastąpi z dnia na dzień. Trochę temat doprecyzował jeszcze Mateusz Morawiecki. – Od kwietnia odbudujemy połączenia autobusowe – powiedział w swoim wystąpieniu Prezes Rady Ministrów.