Trolejbus hybrydowy – dotrze tam, gdzie nie sięga sieć trakcyjna

Obecnie stosowane baterie nie są w stanie zapewnić odpowiedniego zasięgu elektrycznym autobusom miejskim. Częściowym rozwiązaniem tego problemu są trolejbusy z odpowiednią baterią, która pozwala przejechać część trasy bez sieci trakcyjnej. Pojazdy takie możemy spotkać np. w Gdyni.

– Projekt TrolBaSi to hybrydowy trolejbus nowej generacji, czyli trolejbus, który oprócz klasycznego pantografu zasilanego z sieci, ma również na pokładzie baterie. Widzimy w Europie i na świecie renesans trolejbusów, które kiedyś były bardzo popularne. Obecnie w Polsce tylko trzy miasta utrzymały sieć trolejbusową. Utrzymanie tej sieci jest drogie i skomplikowane oraz czasami zaburza przestrzeń miejską, bo trakcja wisi w niewygodnych miejscach, a jej budowanie na nowych osiedlach jest trudne. W związku z tym razem z Solarisem opracowaliśmy trolejbus wyposażony w baterię dojazdową – mówi Bartłomiej Kras, wiceprezes Impact Clean Power Technology z rozmowie z Newserią.

Hybrydowe trolejbusy będą pobierać energię zarówno z pantografu zasilanego za pośrednictwem trakcji elektrycznej, jak i z baterii dojazdowej. Dzięki dodatkowym ogniwom trolejbusy mogłyby dojechać tam, gdzie miasto nie byłoby w stanie zbudować sieci trakcyjnej, czy to ze względów finansowych, czy logistycznych. Jedyną inwestycją, jaką musiałyby poczynić zakłady transportu publicznego, byłoby zmodernizowanie taboru tak, aby mógł pobierać energię elektryczną nie tylko z trakcji, lecz także z baterii.

Trolejbusy wchodzą do europejskich stolic
Potencjał trolejbusów dostrzegły władze Berlina, które w latach 2019–2023 chcą zrezygnować z autobusów elektrycznych ładowanych w zajezdniach na rzecz sieci trolejbusowej. Działania te są częścią programu proekologicznego, który zakłada, że do 2030 roku miejski transport publiczny będzie całkowicie bezemisyjnie. W ciągu najbliższych dziesięciu lat Berlin planuje wybudować aż 240 km trakcji elektrycznej dla hybrydowych trolejbusów.

Trolejbusy po 46 latach nieobecności wróciły także do czeskiej Pragi. Stało się to możliwe głównie dzięki wykorzystaniu technologii hybrydowego zasilania. Jedynie 15 proc. trasy pokrywa trolejbusowa sieć trakcyjna, resztę dystansu pojazdy przebywają, korzystając z energii zgromadzonej w baterii, która ładowana jest w trakcie postoju na pętli.

– Opracowujemy całą strategię używania trolejbusów bateryjnych w sieci trakcyjnej, które umożliwią oszczędzanie energii przez operatora czy miasto lub sprawią, że bilans energetyczny całej sieci trakcyjnej będzie korzystny poprzez to, że możemy czasowo wyłączać pewne trolejbusy z trakcji i przełączać je na zasilanie bateryjne w szczycie energetycznym. Obecnie budujemy prototyp pierwszego systemu i do końca roku zamierzamy już wprowadzić go do testów – zapewnia przedstawiciel Impact Clean Power Technology.

Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Publicznego (UITP) chce podwoić liczbę osób podróżujących transportem publicznym do 2025 roku, co oznaczałoby zaoszczędzenie ok. 170 mln ton ropy naftowej i uniknięcie emisji około 550 mln ton dwutlenku węgla.

Źródło Newseria

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.