Początkowe założenia PKM były zbyt ambitne

Gdy we wrześniu 2015 roku ruszła Pomorska Kolej Metropolitalna, założenia były bardzo optymistyczne. Nową inwestycję porównywano do linii SKM. Jak wygląda działanie PKM po 2,5 roku?

Rozkładowy ruch pociągów po nowo wybudowanej linii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej rozpoczął się 1 września 2015 roku. Początkowo pociągi kursowały tylko pomiędzy Gdańskiem Wrzeszczem a Gdańskiem Osową. Miesiąc później, 1 października kursowanie rozpoczęły pociągi w relacji Gdańsk Główny – Kartuzy. Pierwszy w historii tej linii kolejowej rozkład jazdy zakładał kursowanie 78 par pociągów, w tym 18 do Kartuz oraz 60 do Gdańska Osowej (wybrane kursy skrócone do Portu Lotniczego).

Początkowy hurraoptymizm
Mimo, że linię od początku obsługiwał tylko jeden przewoźnik – PKP SKM w Trójmieście, nie udało się wprowadzić cyklicznego rozkładu jazdy. Tłumaczono to ograniczoną przepustowością stacji Gdańsk Wrzeszcz oraz krzyżowaniami pociągów do Kartuz z pociągami Przewozów Regionalnych, kursujących pomiędzy Gdynią a Kościerzyną, na odcinku pomiędzy Rębiechowem, a posterunkiem odgałęźnym Glincz (odcinek leżący na linii kolejowej nr 201, nie będącej linią PKM). Mimo przejęcia obsługi linii z Gdyni do Kościerzyny przez PKP SKM wraz z roczną zmianą rozkładu jazdy w grudniu 2015 roku oraz wydłużenia większości pociągów relacji Gdańsk Wrzeszcz – Gdańsk Osowa o odcinek Gdańsk Osowa – Gdynia Główna również nie udało się wprowadzić cyklicznego rozkładu jazdy.

Trudności w osiągnięciu taktu na linii PKM mogą dziwić tym bardziej, że poza odcinkiem Gdańsk Wrzeszcz – Gdańsk Główny wszystkie pozostałe odcinki były obsługiwane wyłącznie przez PKP SKM. Zaletą rozkładu była natomiast duża liczba kursów. W godzinach szczytowych odstępy między odjazdami kolejnych pociągów wynosiły ok. 15-20, a nawet 10 minut, co gwarantowało atrakcyjny, krótki czas oczekiwania na pociąg. Poza szczytem niejednokrotnie czas ten był krótszy niż na linii kolejowej SKM Trójmiasto nr 250 Gdańsk-Sopot-Gdynia-Rumia, którą podróżuje ponad 3 miliony osób miesięcznie!

Zderzenie z rzeczywistością
Szybko okazało się, że frekwencja w pociągach jest dużo niższa niż zakładano (m.in. ze względu początkowy brak honorowania biletów metropolitalnych w pociągach kursujących po linii PKM), a samorząd województwa nie jest w stanie udźwignąć finansowo wdrożonego rozkładu jazdy. W związku z tym w maju 2016 roku dokonano zmiany rozkładu jazdy, w którym zawieszono kursowanie 1/3 składów, głównie na linii aglomeracyjnej Gdańsk Wrzeszcz – Gdynia Główna. Mimo powszechnej krytyki i obawy przed spadkiem liczby podróżnych, frekwencja w pociągach powoli, lecz systematycznie rosła. Mimo napotkanych problemów przez cały 2016 rok linią PKM przewieziono około 2 miliony pasażerów.

Problemy techniczne
Szybko okazało się, że tabor przeznaczony do obsługi linii jest awaryjny. Z powodu licznych usterek pojazdów SA133 i SA136, zakupionych z myślą o obsłudze tej linii, oraz starszych pojazdów SA137 i SA138, niemal codziennie dochodziło do sytuacji, kiedy odwoływano kilka kursów, również w okrojonym już rozkładzie jazdy. Okazało się również, że 13 pojazdów jest za małą liczbą pojazdów przeznaczonych do realizacji rozkładu jazdy. Rezerwę taborową stanowił jeden pojazd, co w obliczu licznych awarii taboru było liczbą niewystarczającą.

Apogeum problemów taborowych nastąpiło na początku 2017 roku. Zimą usterek było tak wiele, że wypożyczono dodatkowy pojazd. Pierwszego dnia był to pojazd SA133-005 wypożyczony od Przewozów Regionalnych, zaś na kilka kolejnych dni wynajęto spalinowy zespół trakcyjny SA134-001 od prywatnego przewoźnika Arriva RP. Obecnie spółka radzi sobie bez wypożyczeni dodatkowych pojazdów, lecz nadal stosunkowo dochodzi do usterek taboru i opóźnień pociągów. Kursy są jednak zdecydowanie rzadziej odwoływane.

Oprócz permanentnych problemów technicznych związanych z pojazdami, wystąpiła bardzo poważna usterka samej linii kolejowej nr 248. W nocy z 14 na 15 lipca 2016 roku intensywne, ciągłe upady deszczu doprowadziły do przesiąknięcia nasypów i wykopów wodą, co skutkowało powstaniem licznych osunięć budowli ziemnych i zagrożeniem bezpieczeństwa ruchu pociągów. Ze względu na skalę zniszczeń (56 uszkodzeń uniemożliwiających ruch pociągów) linia została zamknięta. Ruch pociągów początkowo przywrócono 19 lipca na odcinku Kartuzy – Gdańsk Port lotniczy. 4 września wznowiono ruch na całej linii kolejowej, częściowo po jednym torze, co skutkowało wprowadzeniem zmodyfikowanego rozkładu jazdy, dostosowanego do panujących na linii warunków ruchowych. Pełna przejezdność linii została uzyskana dopiero 31 października 2016 roku. Długotrwałe skutki ulewy w naturalny sposób zahamowały rozwój linii kolejowej i spowodowały spadek liczby pasażerów. Między lipcem a listopadem 2016 roku.

Liczba pasażerów na linii PKM /Graf.zbiorowy.info na podstawie danych PKM

Nowe założenia, pozytywne efekty
W grudniu 2016 roku wraz ze zmianą rocznego rozkładu jazdy, z powodu rozpoczęcia budowy przystanków Gdynia Karwiny i Gdynia stadion, kolejny raz ograniczono liczbę połączeń z Gdańska Wrzeszcza do Gdyni. W przeciwieństwie do pierwotnych założeń, priorytetem na linii PKM stały się przewozy regionalne na rzecz aglomeracyjnych. Zwiększono liczbę połączeń do Kartuz z 14 do 17 par pociągów dziennie. Liczbę połączeń z Gdyni do Kościerzyny zwiększono z 8 do 10 par. Jednocześnie dokonano dużej zmiany trasy tych pociągów. Tylko 3 pary pociągów wytrasowano jak dotychczas przez Gdańsk Osowę i Gdynię Wielki Kack, a 7 par pociągów zaczęło kursować do Gdyni linią PKM przez Gdańsk Port Lotniczy, Gdańsk Wrzeszcz, Sopot. Dzięki temu Kościerzyna po raz pierwszy uzyskała bezpośrednie połączenie z Gdańskiem.

Wprowadzone zmiany przyniosły efekt w postaci poprawy wyników przewozowych i dużego wzrostu frekwencji w pociągach do Kartuz oraz Kościerzyny. Zainteresowanie połączenia Kościerzyny z Gdańskiem okazało się na tyle duże, że w marcu 2015 roku uruchomiono dodatkowy, popołudniowy pociąg w relacji Gdańsk Główny – Kościerzyna, będący pierwszym i jak dotąd jedynym połączeniem kolejowym łączącym centrum Gdańska z Kościerzyną. Mimo ograniczenia oferty na linii aglomeracyjnej na niej również zanotowano niewielki wzrost liczby podróżnych. Rok 2017, dzięki powyższym zmianą, zakończono z wynikiem 3,073 miliona przewiezionych podróżnych, co stanowi około 150% wyniku przewozowego z poprzedniego roku.

Kolejne modyfikacje szansą na dalszy rozwój
W marcu 2018 roku planowana jest kolejna modyfikacja rozkładu jazdy pociągów. Zakłada ona zwiększenie liczby połączeń z Gdańska Wrzeszcze do Gdyni oraz z Gdyni do Kartuz. Rozkład jazdy po raz pierwszy będzie cykliczny. W Gdańsku Rębiechowie oraz Gdańsku Osowej zostaną zorganizowane przesiadki, dodatkowo pozwalające dotrzeć z Gdańska do Gdyni. Organizacja przesiadek pozwoli na rozsądniejsze wykorzystanie skromnych zasobów taborowych. Planowane zwiększenie liczby połączeń i wprowadzenie cyklicznego rozkładu jazdy w obliczu osiągniętego w 2017 roku wyniku przewozowego pozwalają patrzeć w przyszłość Pomorskiej Kolei Metropolitalnej z optymizmem.

Planowana elektryfikacja linii spowoduje likwidację obecnych problemów taborowych i pozwoli na dalsze zwiększanie liczby połączeń. Należy się zatem spodziewać, że grono użytkowników PKMki będzie się powiększać coraz intensywniej, a sama linia wpisze się w element trójmiejskiego systemu transportowego równie silnie jak linia kolejowa SKM nr 250 z Gdańska do Rumi przez Sopot i Gdynię.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.