Transport kolejowy, miejski, autobusowy i lotniczy

Transport przyszłości – szybki, komfortowy oraz bezpieczny?

Pandemia COVID-19 odmieniła nasze sposoby przemieszczania się, ale komunikacja publiczna pozostaje istotnym elementem wielu miast. Nie zmienia to faktu, że w nadchodzącej przyszłości obszar ten czekają ogromne zmiany. Jedną z nich będzie zwiększenie bezpieczeństwa sanitarnego, w czym może pomóc szkło antymikrobowe.

Transport publiczny kiedyś

Ciężko jest wyobrazić sobie Paryż bez zaprojektowanego w stylu art noveau znaku Métropolitain znajdującego się nad stacjami metra. Równie ciężko jest sobie wyobrazić Paryż bez funkcjonującego systemu komunikacji zbiorowej – o jego istotności paryżanie niejednokrotnie przekonywali się podczas strajków pracowników metra.

Od prawie dwustu lat w wielu miastach świata funkcjonują systemy komunikacji zbiorowej – pierwszą pasażerską linią tramwajową było otwarte w 1806 roku połączenie między Swansea i Mumbles. Kiedyś tramwaje były dominującym środkiem miejskiego transportu, ale od ponad stu pięćdziesięciu lat nie są jedynym. W 1863 roku w Londynie powstał pierwszy system metra, pierwsze autobusy pojawiły się w ostatnim dwudziestoleciu dziewiętnastego wieku, święcąc triumfy po drugiej wojnie światowej, kiedy to uznano je za sprawniejszy i wydajniejszy środek transportu niż tramwaj. Współcześnie należy do tego dodać mikrobusy, systemy miejskich rowerów, elektryczne hulajnogi – możliwości jest mnóstwo!

Autonomiczne linie, elektryczne silniki

Autobusy i pojazdy szynowe nieustannie rozwijają się technologicznie, a autonomiczne linie nie są już niczym niezwykłym. Pierwszą była londyńska Victoria Line otwarta w 1968 roku. Dzisiaj stają się one coraz popularniejsze, a w Singapurze zaczęła już funkcjonować pierwsza całkowicie zautomatyzowana i skomputeryzowana linia autobusowa.

Rewolucję przechodzą również systemy napędzania pojazdów. W komunikacji szynowej od wielu dziesięcioleci z powodzeniem stosuje się napęd elektryczny – pierwsze w pełni zelektryfikowane metro powstało w Budapeszcie w 1896 roku – ale technologia ta zaczyna coraz wyraźniej zaznaczać swoją obecność w autobusach. Spowodowane emisjami gazów cieplarnianych zmiany klimatu robią się coraz intensywniejsze, więc nie dziwi dążenie do zeroemisyjności.

Co prawda, trolejbusy nie są niczym nowym, ale pojawia się coraz więcej coraz wydajniejszych modeli elektrycznych autobusów, a niektóre, jak pojazdy z południowokoreańskiego miasta Gumi, mogą ładować baterie bezprzewodowo – wystarczy, że znajdą się nad umieszczonym w jezdni akumulatorem wykorzystującym pole elektromagnetyczne!

Popularne robią się również pojazdy korzystające z wodorowych ogniw paliwowych. Na autobusy napędzane takimi ogniwami postawiło szkockie miasto Aberdeen, które zainwestowało we flotę dziesięciu takich pojazdów, zaś w koreańskim Ulsan pracuje się nad wodorowym tramwajem.

Najważniejsze jest bezpieczeństwo

Choć trudno sobie wyobrazić współczesność bez publicznej komunikacji, pandemia COVID-19 odcisnęła na niej swoje piętno. Wysoce zaraźliwy wirus zniechęcił ludzi do poruszania się środkami komunikacji zbiorowej, co widać na przykładach – w Stanach Zjednoczonych zapotrzebowanie na transport publiczny spadło o 73%. Wiele spółek odnotowało spadki, mimo iż badania nie wskazują, żeby w komunikacji publicznej istniało poważne ryzyko zakażenia – w zależności od środka transportu powietrze we wnętrzu pojazdu jest wymieniane nawet dwadzieścia osiem razy w ciągu godziny.

Pandemia nie pozostanie bez wpływu na systemy komunikacji zbiorowej w miastach, a zapewniające usługi przewozowe firmy będą musiały zapewnić nie tylko punktualne odjazdy, ale również bezpieczeństwo pasażerów. Można być pewnym, że większą uwagę będziemy przywiązywać do odpowiednich warunków sanitarnych oraz czystości w pojazdach – mówi Szymon Piróg, kierownik biura doradztwa technicznego w Pilkington Polska.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

This website uses cookies to improve your experience. We'll assume you're ok with this, but you can opt-out if you wish. Accept Read More