Inspekcja Pracy: galeria handlowa nie jest dworcem

Zapisy ustawy o zakazie handlu w niedzielę nie określiły jasno w których placówkach na dworcach będzie można prowadzić działalność. W dyskusji, czy galeria handlowa może być dworcem pojawił się właśnie kolejny, ważny głos – Państwowej Inspekcji Pracy, która będzie egzekwować nowe przepisy.

Wczoraj w życie weszła ustawa wprowadzająca zakaz handlu w wybrane niedziele. I choć do pierwszej wolnej niedzieli zostało tylko osiem dni, nadal nie wiadomo, które punkty handlowe otworzą się dla klientów. Wszystko przez niezbyt dokładne przepisy, które stanowią, że handel może odbywać się w punktach „związanych bezpośrednio z obsługą podróżnych”.

Za egzekwowanie zapisów nowej ustawy będą odpowiedzialni pracownicy Państwowej Inspekcji Pracy, która już dziś otrzymuje zapytania od właścicieli sklepów i galerii zlokalizowanych na dworcach i w bezpośrednim ich sąsiedztwie dotyczące stosowania nowych przepisów.

Na zdrowy rozsądek
Właściciele dworcowych sklepów, którzy zdecydują się otworzyć swoje punkty w niedziele, mogą się spodziewać wizyty inspektorów PIP, którzy będą oceniać czy dany punkt nie łamie zakazu handlu. – Inspektorzy pracy będą się kierować własną oceną opartą na zdrowym rozsądku i doświadczeniu. Ustalenia i decyzje wydane przez inspektora pracy w związku z naruszeniem zakazu handlu w niedzielę mogą być kwestionowane, dlatego inspektor musi być przekonany o zasadności zastosowanych środków, by wykazać ją w razie sporu. Doświadczenie i praktyka pokazują jednak, że placówki handlowe zlokalizowane na dworcach swoją ofertę kierują na potrzeby osób podróżujących oferując im m.in. produkty żywnościowe, prasę książki, upominki, środki sanitarne i medyczne, drobną elektronikę itp. – tłumaczy Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Pracy w rozmowie z serwisem zbiorowy.info.

Galeria to nie dworzec
Kilka dni temu opisaliśmy przypadek Galerii Metropolia, która zlokalizowana jest bezpośrednio przy dworcu Gdańsk Wrzeszcz. Władze obiektu w piśmie do najemców utrzymywały, że galeria jest dworcem, ponieważ posiada własny peron, poczekalnie i kasy biletowe (te ostatnie dopiero co powstają). Czy takie rozumowanie jest słuszne?

Zdaniem PIP, do oceny, czy przepisy ograniczające handel w niedzielę mają zastosowanie do przydworcowych galerii kluczowe znaczenie ma definicja dworca. A ustawowo dworzec to miejsce przeznaczone do odprawy pasażerów, w którym znajdują się w szczególności: przystanki komunikacyjne, punkt sprzedaży biletów oraz punkt informacji dla podróżnych. – Przy stosowaniu wyłączenia z ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę należałoby kierować się przede wszystkim funkcją, jaką pełni dworzec, którą jest obsługa podróżnych. Funkcji takiej nie pełnią placówki handlowe usytuowane w galeriach handlowych znajdujących się przy dworcach – mówi nam Danuta Rutkowska.

Kary do 100 tysięcy złotych
Inspektor pracy w przypadku stwierdzenia, że sklep łamie nową ustawę, może nałożyć grzywnę w wysokości od tysiąca do 2 tysięcy złotych. W przypadku recydywy górna granica mandatu to już 5 tysięcy złotych.
Jeżeli inspektor pracy uzna, że sprawca wykroczenia zasługuje na surowszą karę może wystąpić do sądu z wnioskiem o ukaranie. W takim przypadku sąd może nałożyć grzywnę do 100 tysięcy złotych. – Ponadto zgodnie z nowymi przepisami złośliwe i uporczywe powierzanie pracy w handlu wbrew zakazowi jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny albo ograniczenia wolności. Jeżeli inspektor stwierdzi takie przypadki wówczas będzie zawiadamiał o nich właściwą prokuraturę – podsumowuje rzeczniczka PIP.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.