Z Wrocławia do Drezna z „wygodną” przesiadką. Czy na pewno?

Koleje Dolnośląskie wprowadzają poważne zmiany z kursowaniu pociągów z Dolnego Śląska do Drezna. Od 9 grudnia 2018 roku połączenie Wrocław Główny – Drezno będzie realizowane ze skomunikowaną przesiadką w Węglińcu. Przewoźnik twierdzi, że nowe rozwiązanie to same zalety i korzyści dla podróżnych. Czy na pewno?

Już za dwa tygodnie zlikwidowane zostanie bezpośrednie połączenie z Wrocławia do Drezna na rzecz połączenia z przesiadką. Na odcinku Wrocław Główny – Węgliniec kursy będą wykonywane elektrycznymi zespołami trakcyjnymi Kolei Dolnośląskich, zaś na odcinku Węgliniec – Drezno pojedzie niemiecki SZT Desiro, znany już podróżnym, którzy podróżują pociągami do stolicy Saksonii. Przewoźnik zachwala, że to rozwiązanie podniesie komfort podróży oraz zwiększy podaż miejsc w pociągach. – Musieliśmy zdecydować się na modyfikacje, bowiem otrzymywaliśmy wiele skarg od pasażerów na dotychczasowe niemieckie pojazdy, które charakteryzowały się małą pojemnością, były awaryjne, często borykały się z problemami z ogrzewaniem, czy klimatyzacją. Zależy nam na tym, aby zapewnić wszystkim pasażerom Kolei Dolnośląskich jak najbardziej komfortowe warunki w podróży. Po zmianach zagwarantowane będą bardziej pojemne składy, szybka i wygodna przesiadka oraz skrócenie czasu podróży – mówi wiceprezes Kolei Dolnośląskich Cezary Pacamaj.

Koleje Dolnośląskie o zmianach wypowiadają się w samych superlatywach. Czy jednak połączenie z przesiadką zdobędzie serca pasażerów? Wprowadzone rozwiązanie może spodobać się pasażerom podróżującym na odcinku Węgliniec-Wrocław. Co jednak z osobami podróżującymi do Wrocławia ze Zgorzelca, Goerlitz i Drezna? Bezpośredniość jest jednym z postulatów przewozowych, czyli wymagań jakościowych zgłaszanych pod adresem transportu przez jego użytkowników, który zostanie w tym wypadku zerwany. Faktycznie, nie jest trudno zauważyć, że zmuszanie pasażerów do przesiadania się często spotyka się z niezadowoleniem, a czasem nawet oporem pasażerów wobec wprowadzania tego typu zmian. W najgorszym przypadku część podróżnych w przypadku niezapewnienia postulatu transportowego wybiera inny środek transportu.

Mimo, że przesiadka będzie skomunikowana, raczej nie będzie można uznać jej za komfortową. Stacja w Węglińcu niestety nie jest w najlepszym stanie technicznym. Wąskie, niskie perony z pewnością nie ułatwią przesiadania się pasażerom z dużymi bagażami, osobom starszym oraz dzieciom. Brak jakiegokolwiek zadaszenia w przypadku złych warunków atmosferycznych wpływa na komfort takiego rozwiązania jeszcze bardziej negatywnie.

Czy możliwe byłoby wypracowanie innego rozwiązania? Dotychczasowa forma uruchamiania pociągów jest wygodna dla osób podróżujących z Drezna, Goerlitz i Zgorzelca do Wrocławia, lecz ze względu na wspomnianą przez wiceprezesa KD niską pojemność powodującą tłok była skrajnie niekomfortowa dla pasażerów dosiadających się na odcinku Węgliniec – Legnica – Wrocław. Nowe rozwiązanie wprowadzi natomiast sytuację odwrotną: podniesie komfort pasażerów podróżujących na odcinku Węgliniec – Legnica – Wrocław, zaś mocno go obniży pasażerom podróżującym do Wrocławia zza granicy i Zgorzelca. Złotym środkiem wydawałoby się pozostawienie bezpośrednich pociągów Wrocław – Drezno oraz uruchomienie dodatkowych pociągów w relacji (Węgliniec) – Bolesławiec – Legnica – Wrocław w porach zbliżonych do kursowania pociągów do i z Drezna. Na takie rozwiązanie konieczne są jednak dodatkowe fundusze oraz dobra wola organizatora przewozów.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.