Co słychać w taborze Kolei Wielkopolskich?

Na początku roku branżowe media obiegła informacja, że z oczekiwanego od blisko roku dostawy nowych Linków od Pesy dla Kolei Wielkopolskich jednak nie będzie, gdyż producent odstąpił od podpisania umowy i utracił wadium. Sprawdziliśmy jaki dalszy plan działania mają Koleje Wielkopolskie wobec zaistniałej, dość nieoczekiwanej sytuacji.

Obecnie Koleje Wielkopolskie nie mają wystarczającej liczby pojazdów spalinowych do obsługi wszystkich tras. Konieczne jest zatem sięganie po pomoc od innych podmiotów dysponujących wolnym taborem. Spółka dzierżawi obecnie 21 pojazdów spalinowych od Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego oraz 4 pojazdy spalinowe od Arriva RP Sp. z o.o. Dzienne zapotrzebowanie na pojazdy wynosi 20 sztuk, zatem rezerwa taborowa liczy 5 pojazdów, czyli 20% floty spalinowej. Bez pomocy Arrivy w rezerwie byłby zaledwie jeden pojazd, co byłoby niewystarczającym zabezpieczeniem na wypadek niedostępności części pojazdów.

Wypożyczenie pojazdów od Arrivy jest jednak tylko stanem przejściowym. Przewoźnik bowiem nie zaniechała zakupu nowych pojazdów. – Spółka przygotowuje uruchomienie kolejnego przetargu na dostawę SZT. Rozważana jest opcja pojazdów trzyczłonowych – informuje w rozmowie z serwisem zbiorowy.info Marek Pawicki, dyrektor Pionu Techniczno – Eksploatacyjnego Kolei Wielkopolskich.

Oprócz planowanych zakupów nowych składów spalinowych przed Kolejami Wielkopolskimi czekają w tym roku także inne działania związane z taborem. – W 2018 roku spółka odebrała dziesięć pojazdów serii EN76 Elf i jeden pojazd serii SA132 po przeglądzie poziomu P4. Ponadto przekazano dwa pojazdy EN57AKW do ZNTK Mińsk Mazowiecki, celem wykonania przeglądu poziomu P4. W roku 2019 planowane jest wykonanie dziesięciu kolejnych przeglądów poziomu P4 pojazdów 22WE EN76 Elf, odebranie dwóch pojazdów serii EN57AKW po przeglądzie poziomu P4. Planujemy również naprawę główną jednego pojazdu serii SA108 i dwóch pojazdów serii SA105. Ponadto spółka planuje rozpoczęcie odbiorów 10 fabrycznie nowych pięcioczłonowych elektrycznych zespołów trakcyjnych 48WE Elf2 i skierowanie ich do obsługi połączeń – zdradza Marek Pawicki.

W tym miejscu warto podkreślić, że dostawy nowych Elfów 2 są mocno opóźnione. Pierwotnie miały zostać przekazane zamawiającemu na początku tego roku. Tymczasem nie ukończono produkcji nawet pierwszego egzemplarza. Co ważne, po wyprodukowaniu pierwszego pojazdu konieczne będzie uzyskanie homologacji dla nieprodukowanych wcześniej przez bydgoską firmę pięcioczłonowych EZT. Dopiero po jej uzyskaniu pojazdy będą mogły przewozić mieszkańców Wielkopolski.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.