Nowe połączenia kolejowe z Polski do Europy Zachodniej już w… 2030 roku

Ministerstwo transportu i infrastruktury cyfrowej niemieckiego rządu federalnego przedstawiło koncepcję cyklicznych rozkładów jazdy na całej kolei pasażerskiej. Wszystkie pociągi międzynarodowe z Polski mają stanowić integralną część nowej koncepcji.

Cykliczny rozkład jazdy w telegraficznym skrócie polega na tym, że pociągi z różnych kierunków zjeżdżają na stacje węzłowe niemal w tym samym czasie umożliwiając pasażerom dogodną przesiadkę, a następnie wyruszałyby w dalszą trasę. Zakłada się przy tym półgodzinną, godzinną lub dwugodzinną częstotliwość kursowania na każdej z tras. Byłoby to rozwiązanie podobne do tego znanego już w Szwajcarii i w zasadzie rewolucyjne w swojej skali na kolejach niemieckich. Także polscy podróżni mogą uszczknąć kawałek z tego tortu przewozowego, gdyż wszystkie pociągi międzynarodowe z Polski stanowiłyby integralną część nowej koncepcji.

Pomorze Zachodnie
Naszą podróż wzdłuż granicy zaczniemy na północy, w Świnoujściu. Ze stacji Świnoujście Centrum dojedziemy do Niemiec, do Wolgastu (Wołogoszcz) w półgodzinnym takcie, a do Zussow (Suszów) co godzinę. Co dwie godziny, z jedną przesiadką będzie można dotrzeć do Berlina. Planowane godziny odjazdów to zawsze 47-ta i 17-ta minuta po pełnej godzinie. Zdecydowanie szerszą ofertę przewozową otrzyma Szczecin, z którego do stolicy Niemiec będzie kursował pociąg dalekobieżny w cyklu 2-godzinnym. Co godzinę dojedziemy ze stolicy województwa zachodniopomorskiego do Angermünde (Węgryujście) pociągiem osobowym, a co dwie godziny na tej samej relacji pociągiem przyspieszonym (ekspresem regionalnym). Stamtąd w kierunku Berlina będzie na podróżnych oczekiwać kolejny pociąg przyspieszony ze Schwedt an der Oder (Świecie nad Odrą) albo pociąg dalekobieżny ze Stralsundu. Natomiast w kierunku zachodnim, co dwie godziny dojedziemy do Passewalku i dalej do Lubeki.

Kierunek: Warszawa
Już za 12 lat przez Rzepin, Poznań aż do Warszawy Centralnej mają kursować co dwie godziny pociągi dalekobieżne z Karlsruhe przez Heidelberg, Frankfurt nad Menem, Kassel, Wolfsburg, Berlin i Frankfurt nad Odrą. Przez Berlin będą także w przyszłości jeździć pociągi z Warszawy przez Poczdam aż do Magdeburga, w środkowych Niemczech. Również co dwie godziny. Co ciekawe, bezpośrednie połączenie Warszawy z Magdeburgiem istniało jeszcze całkiem niedawno za sprawą pociągu EuroNight Jan Kiepura. Pozostając w województwie wielkopolskim zerknijmy na Kostrzyn. W cyklu 2-godzinnym do Kostrzyna dojedziemy ze stacji Berlin Ostkreuz siedząc w fotelu ekspresu regionalnego. Tę samą trasę, w tej samej częstotliwości będzie obsługiwał także osobowy pociąg regionalny.

Dolny Śląsk z regularnym połączeniem do Niemiec
Ekspresy regionalne Wrocław – Drezno mają kursować co godzinę z postojem w Görlitz i możliwością przesiadki dalej w kierunku Zittau (Żytawa) oraz Cottbus (Chociebuż). Natomiast o ofercie Berlin – Wrocław w przyzwoitej częstotliwości możemy na razie zapomnieć…

Do tak dalekosiężnych planów należy oczywiście podchodzić z pewną ostrożnością. Rząd w Berlinie zaprezentował koncepcję, która przed wdrożeniem będzie musiała być dostosowana do faktycznych warunków na sieci kolejowej, nie tylko na zachód od Odry, ale także i nad Wisłą. Warto zauważyć, że stworzenie siatki połączeń w formie tak rozbudowanej będzie wymagało nakładów inwestycyjnych i rozbudowy istniejącej infrastruktury, stąd też tak odległa data wdrożenia.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.