Pendolino w Polsce i Czechach – gdzie jest prawdziwy standard premium?

Słynne elektryczne zespoły trakcyjne ED250 Pendolino, choć wprowadzone do ruchu w Polskie niemal 5 lat temu, wciąż budzą duże emocje. Część pasażerów chwali je, inni zaś mocno krytykują. Pojazdy francuskiego Alstomu nie są jednak jedynymi i pierwszymi w Europie Środkowej. Składy pendolino jeżdżą od 2005 roku w Czechach. Czy po 12 latach eksploatacji sprawdziły się u naszych południowych sąsiadów? Jaki oferują standard w porównaniu do polskiego pendolino?

Na pierwszy rzut oka, podczas obserwacji wjeżdżającego pociągi, polskie pendolino sprawia dużo lepsze wrażenie wizualne. Jest to bowiem nowsza konstrukcja, bardziej odpowiadająca zewnętrznym wyglądem dzisiejszej modzie. Czeskie jednostki są jednak o około 10 lat starsze, przez co ich wygląd zewnętrzny nie robi tak pozytywnego wrażenia. Wbrew pozorom czeskie pojazdy są jednak bardziej zaawansowane technicznie. W przeciwieństwie do zamówionych jednostek przez PKP Intercity, składy należące do czeskich kolei są wyposażone w wychylne pudło, pozwalające na redukcję źle wpływającego na podróżnych przyspieszenia odśrodkowego, a co za tym idzie szybsze pokonywanie łuków. Mimo to czeskie pendolino kursuje jednak z prędkością maksymalną 160 km/h, podczas gdy w Polsce osiąga 200 km/h. Pasażerowie czeskiego pendolino nie są jednak narażeni na nieprzyjemne szarpnięcia podczas pokonywania łuków.

Zewnętrznie pociągi z Czech są mniej atrakcyjne

Wnętrze pendolino

Znaczne różnice między polskim i czeskim pendolino czekają na pasażerów wewnątrz. Na początku należy jednak dodać, że czeskie składy pendolino od 2017 roku przechodziły remonty połączone z gruntowną modernizacją wnętrza. Czeskie pojazdy posiadają układ siedzeń 2+1 zarówno w pierwszej, jak i drugiej klasie, co jest zasadniczą różnicą między polskim pendolino charakteryzującym się układem siedzeń 2+2 w drugiej klasie. Likwidacja jednego rzędu siedzeń w czeskich jednostkach pozwoliła na montaż szerszych, wygodniejszych foteli oraz poszerzenie przejścia. Dzięki temu składy stały się bardziej przestrzenne, a zarazem bardziej komfortowe. Fotele w klasie 1 i 2 są rozkładane i wyposażone w oddzielne podłokietniki między dwoma fotelami zamiast jednego, wspólnego, jak to ma miejsce w polskich składach. Każdy pasażer ma do dyspozycji siatkę na gazety, indywidualne oświetlenie, duży, rozkładany stolik, podnóżek oraz indywidualne gniazdko 230V, a także ładowarki USB. Podobne wyposażenie mają składy polskie, z wyjątkiem ładowarek USB.

Wnętrze 2 klasy czeskiej jednostki

Kolejną różnicą jest za to elektryczne opuszczanie i podnoszenie rolet okiennych w pojazdach eksploatowanych u naszych południowych sąsiadów. Ciekawostką jest zastosowanie foteli skórzanych w 1 klasie czeskiego pendolino. Znaczącą różnicą pomiędzy składami jest kolorystyka wnętrza. W czeskiej wersji dominują niebieskie fotele w 2 klasie oraz drewnopodobne wyłożenia ścian. Klasę pierwszą wyróżniają czerwone zagłówki, czarne fotele i czarno – czerwona wykładzina podłogowa. W wersji polskiej kolorystyka w obu klasach jest bardziej stonowana, dominują odcienie szarości, żółci oraz zgniłej zieleni.

Druga klasa polskiego EIP

Elektronika i system informacji pasażerskiej

Czeskie składy pendolino biją polskiego odpowiednika na głowę pod względem systemu informacji pasażerskiej. Podczas gdy w Polsce informacje o podróży ograniczają się do wyświetlania kolejnych stacji zatrzymania, w Czechach pasażerowie na bieżąco otrzymują informację o aktualnej prędkości, a także opóźnieniu w czasie rzeczywistym i przewidywanym rzeczywistym czasie przyjazdu do kolejnych stacji. Na pokładzie czeskich składów nie ma problemu z dostępem do bezprzewodowego Internetu, który w polskich składach jest dopiero powoli instalowany. Jeśli mamy własny tablet lub telefon, po zalogowaniu do pokładowego Internetu kolei czeskich możemy skorzystać systemu rozrywki pokładowej. Pozwala nam ona na oglądanie filmów, słuchania muzyki oraz czytania książek, a także zamawiania posiłków z wagonu barowego. Wspomnianego systemu rozrywki pokładowej niestety nie uświadczymy na pokładzie polskich pociągów.

Informacja o systemie rozrywki pokładowej znajduje się na każdym z zagłówków

Ceny biletów

Ważną informacją jest fakt, iż w kolejach czeskich obowiązuje jednolita taryfa we wszystkich pociągach. Przykładowo, na trasie Ostrawa – Praga, liczącej około 250 kilometrów bilet zakupiony na dzień przed wyjazdem kosztuje około 370 koron czeskich, czyli blisko 60 zł. Niestety, w pendolino obowiązkowe jest wykupienie miejscówki. Nie jest to jednak duży koszt. Zwykle waha się on w przedziale 35 – 100 koron, czyli od nieco ponad 5 do 17 zł.

Na liczącej podobną liczbę kilometrów trasie z Gdyni do Warszawy za podróż składem pendolino zapłacimy jednak znacznie więcej. Wprawdzie obowiązkowa rezerwacja nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi kosztami, a przejazd w ofercie specjalnej SuperPromo kosztuje zaledwie 49 zł, to większość biletów jest jednak znacznie droższa. Pula biletów SuperPromo jest mocno ograniczona. Normalne ceny biletów wahają się od 105 zł (za bilet zakupiony najpóźniej na 3 tygodnie przed podróżą) do 150 zł za bilet zakupiony z dnia na dzień.

Na niekorzyść polskiego pendolino przemawiają również ceny w wagonie barowym, które są wyraźnie wyższe niż w czeskim pendolino. Z uwagi na znaczne zróżnicowanie serwowanych dań najlepiej porównać ceny przyglądając się produktom oferowanym w obu krajach. Przykładowo kawa latte w polskim pendolino kosztuje 13 zł, podczas gdy w Czechach za taką samą kawę należy zapłacić 55 koron, czyli około 9 zł. Znaczne różnice występują także w cenach piw. W polskim pociągu skosztowanie piwa kosztuje od 12 do 14 zł i jest możliwe wyłącznie w wagonie barowym. Na pokładzie czeskiego składu koszt ten waha się od 39 do 59 koron, czyli ok 7 do ok 10 zł. Ceny cydru w polskim i czeskim pendolino wynoszą odpowiednio 10 zł i 49 koron (ok 8 zł).

Standard premium mitem?

Porównując składy pendolino w Polsce i Czechach nie jest trudno odnieść wrażenie, że czeskie składy, mimo iż nie są reklamowane jako produkt premium, pod wieloma względami przewyższają polskie jednostki kursujące w ramach kategorii Express Intercity Premium. Patrząc na przykłady zza południowej granicy łatwo odnieść wrażenie, iż z zawartym w nazwie polskiej marki standardem premium kojarzy się jedynie wygórowana cena biletów i usług gastronomicznych.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.