Tak wygląda podróż wagonem sypialnym w Polsce

Wnętrze wagonu sypialnego kursujacego jako kuszetka/Fot. Emil Włuka

Mimo, że z roku na rok liczba uruchamianych wagonów sypialnych w polskich nocnych pociągach spada, to oferta w dalszym ciągu budzi zainteresowanie podróżnych, szczególnie w okresach ferii i wakacji, kiedy ludzie chętnie przemieszczają się z południa kraju nad morze lub z północy w rejony górskie. Ponieważ zasady podróży w wagonie sypialnym znacząco różnią się od tych znanych z wagonów z miejscami do siedzenia, postaramy się przybliżyć wszystkim zainteresowanym, jak przebiega podróż w wagonie sypialnym od zakupu biletu do momentu opuszczenia pokładu pociągu.

Zakup biletu
Aby odbyć podróż w wagonie sypialnym, oprócz standardowego biletu na przejazd należy dodatkowo kupić miejscówkę na miejsce do spania. Jej koszt waha się w zależności od tego, w ile osób chcemy podróżować w jednym przedziale. Istnieje możliwość przejazdu w przedziale jedno, dwu i trzyosobowym. W najtańszym, trzyosobowym wariancie, miejscówka kosztuje 79 zł (stan na 1.01.2018). Trzeba pamiętać, że jeśli chcemy odbyć podróż w przedziale jednoosobowym należy zakupić bilet na przejazd w klasie pierwszej. W przedziałach dwu- i trzyosobowych obowiązuje podział na płeć. Podział ten jest podczas podróży ściśle przestrzegany. Istnieje jednak możliwość przejazdu osób różnej płci w jednym przedziale, zwanym familijnym, w wypadku, gdy wykupimy wszystkie miejsca w danym przedziale. Do niedawna bilet można było zakupić przez Internet lub w kasie biletowej, najpóźniej na dwie godziny przed odjazdem pociągu ze stacji początkowej! Po tym czasie bilet można było nabyć, o ile są jeszcze wolne miejsca, bezpośrednio u konduktora „WARS” obsługującego wagon. Od kilku tygodni zasady sprzedaży bjletow na miejsca sypialne i z miejscami do lezenia uległy zmianie, dzięki czemu sprzedaż miejscówek prowadzona jest przez cały czas.

Kupując bilet na przejazd w wagonie sypialnym zostaniemy poproszeni m.in. o określenie płci pasażera /Fot. PKP Intercity

Na peronie
Oczekując na peronie na pociąg, wagon sypialny oprócz numeru wagonu umieszczonego na bilecie oraz na samym wagonie, można rozpoznać z daleka dzięki wyróżniającej się granatowej kolorystyce oraz napisami „wagon sypialny” w pięciu językach nad oknami. Przed wejściem przywita nas konduktor „WARS”, który sprawdzi nasze bilety oraz dokumenty poświadczające uprawnienia do ulg przejazdowych. Do niedawna konduktor przechowywał je na czas podróży, aby podróżni nie byli w nocy budzeni przez kontrolujące bilety drużyny PKP Intercity. Wraz z wejściem w życie RODO konduktorzy nie przechowują biletów oraz dokumentów, jednak ich kontrola odbywa sie tylko raz, przed lub krótko po wejściu do pociągu. Ponadto, jeśli istnieje taka potrzeba, konduktor pomoże wsiąść do wagonu oraz ulokować bagaż.

Wagony sypialne wyróżniają się kolorem /Fot.Flyz1/Wikimedia

W czasie podróży
W przedziale, oprócz pościelonego łóżka czeka na nas poczęstunek. W przedziale trzyosobowym jest to zestaw higieniczny (bawełniany ręcznik + mydełko), woda do płukania ust, kubek oraz muffinka. W przedziale dwuosobowym otrzymujemy jeszcze wodę gazowaną, a w jednoosobowym dodatkowo czekać będzie na nas batonik i sok. Oprócz trzech, dwóch lub jednego łóżka w przedziale znajduje się drabinka do miejsc ulokowanych na środku lub na górze, stolik, pod którym znajduje się umywalka, mała szafka z lusterkiem i oświetleniem, gniazdkiem do golarki, indywidualne oświetlenie do czytania, rolety, a także miejsce na bagaż.

Przez całą podroż do naszej dyspozycji pozostaje konduktor „WARS”, który pomoże nam np. przy ustawieniu drabinki lub opuszczenia środkowego łóżka, celem zajęcia miejsca siedzącego, a następnie jego podniesienia. Ponadto przygotuje przysługujący każdemu podróżnemu w cenie miejscówki napój ciepły: kawę lub herbatę. Konduktor prowadzi także sprzedaż innych napojów ciepłych i chłodzących, a także drobne, słodkie i słone przekąski. Rano, na pół godziny przed przyjazdem do naszej stacji docelowej każdego podróżnego, konduktor „WARS” budzi podróżnych. Na życzenie poda do przedziału zamówione napoje i przekąski. Po skończonej podróży pomoże przy wynoszeniu bagażu i opuszczeniu wagonu.

Kuszetki
Z powodu braków taborowych PKP IC wykorzystuje również zdeklasowane wagony sypialne jako kuszetki. Cena za przejazd jest nieco niższa i wynosi 69zł. Różnicą między wagonem sypialnym, kursującym jako kuszetka a prawdziwym sypialnym jest koc, powleczona poduszka i dwa prześcieradła zamiast pełnej pościeli, brak podziału przedziałów na płeć oraz brak poczęstunku i zestawu higienicznego. Pozostałe zasady podróży i wygląd przedziałów są takie same jak w wagonie sypialnym.

W nielicznych pociągach kursują jednak jeszcze prawdziwe kuszetki. W odróżnieniu od zdeklasowanego wagonu sypialnego podróż odbywa się w przedziale cztero- lub sześcioosobowym (w przedziale sześcioosobowym podróż jest trochę tańsza, miejscówka kosztuje 59zł), gdzie łóżka zlokalizowane są po obu stronach przedziału (po dwa lub trzy łóżka na jednej stronie), brak jest umywalki i szafki z lustrem. Poza inną aranżacją zasady podróży są niezmienne. Konduktor „WARS” pozostaje do dyspozycji podróżnych przez całą podróż, pomaga przy wsiadaniu i wysiadaniu, a także prowadzi sprzedaż napojów i przekąsek.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.